Reklama

Reklama

"Nadeszła godzina zero". Gen. Haftar zapowiada operację wojskową

Dowódca samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL), generał Chalifa Haftar ogłosił w poniedziałek podczas parady wojskowej w Bengazi początek operacji wojskowej mającej na celu oswobodzenie Darny położonej nad Morzem Śródziemnym we wschodniej Libii.

Darna jest jedynym większym miastem we wschodniej części Libii, które nie jest kontrolowane przez siły Haftara - znajduje się w rękach oddziałów związanych z Koraniczną Radą Mudżahedinów Darny.

Reklama

"Nadeszła "godzina zero". Wydaliśmy rozkazy, by szczędzono cywilów" - zaznaczył Haftar. Operacja jest koniecznością, ponieważ, jak wskazał, "rozmowy pokojowe w wypadku Darny już dawno utknęły w martwym punkcie".

Reuters zaznacza, że ANL od wielu miesięcy kontroluje ruch na nadmorskiej magistrali łączącej Bengazi z Egiptem, a jej jednostki współpracujące z wojskiem egipskim  praktycznie odcięły ten region od reszty kraju.

Siły gen. Haftara wielokrotnie apelowały do mudżahedinów w Darnie o poddanie się, jeśli chcą uniknąć ofensywy lądowej. ANL - jak podkreśla Reuters - dokonywała też wraz z lotnictwem egipskim bombardowań na tym obszarze.

Po nalotach, jakie miały miejsce w niedzielę po południu i w poniedziałek rano płoną zakłady produkujące fluor na wschód od Darny - pisze agencja Reutera.

Dowództwo Libijskiej Armii Narodowej dyslokowało ostatnio w okolicach miasta kilka dodatkowych oddziałów, co zdaniem agencji Reutera wskazuje na plany oswobodzenia tego terytorium. Ponadto, pod koniec kwietnia - bezpośrednio po powrocie z Francji, gdzie poddany był leczeniu, gen. Chalifa Haftar odwiedził stacjonujące pod Darną oddziały i sprawdził ich gotowość bojową.

Haftar, który nie wyklucza swego uczestnictwa w libijskich wyborach zaplanowanych na koniec roku 2018, zbudował swą reputację na zapewnianiu stabilności w Bengazi i we wschodniej Libii, czynnie sprzeciwiając się anarchii, która zapanowała w Libii po obaleniu w roku 2011 władzy dyktatora Muammara Kadafiego.

Zwalczając grupy militarne, które zajmują się m.in. przemytem i handlem ludźmi, a także bojówki dżihadu, generał stopniowo zdobywał kolejne obszary w południowej i wschodniej części Libii, rzucając wyzwanie uznawanemu przez społeczność międzynarodową rządowi jedności narodowej. Choć rząd ten działa w Trypolisie na zachodzie kraju od marca 2016 roku, to większa część Libii znajduje się poza jego kontrolą i albo jest pogrążona w chaosie, albo jest rządzona twardą ręką przez Haftara.

Libijski generał nie zgodził się na włączenie swych oddziałów do zjednoczonych sił zbrojnych pozostających pod kontrolą rządu porozumienia narodowego działającego w zachodniej części kraju, przyczyniając się tym samym do pogłębienia podziałów między wschodnimi i zachodnimi regionami Libii.

Dotychczasowe próby znalezienia kompromisu politycznego zawiodły, ponieważ wycofywała się z nich ANL. W maju 2017 r. doszło do spotkania Haftara z premierem Fajizem Mustafą as-Saradżem. Dało ono początek kruchemu rozejmowi między ANL a rządem porozumienia narodowego, ale nie przyniosło uregulowania sytuacji.

"To tylko atrament na papierze"

ONZ zainicjowała we wrześniu kolejną rundę rozmów w Tunisie między rywalizującymi frakcjami libijskimi, by przygotować wybory parlamentarne i prezydenckie w 2018 roku, ale rozmowy te załamały się po miesiącu.

Reuters zwraca uwagę, że Haftar, generał z czasów Kadafiego, zlekceważył rozmowy prowadzone pod auspicjami ONZ, mające doprowadzić do porozumienia między dwoma rywalizującymi ze sobą libijskimi administracjami. W jego ocenie to "tylko atrament na papierze".

Haftar uważa, że uznany przez społeczność międzynarodową rząd Libii, na którego czele stoi premier as-Saradż, "utracił legitymację", ponieważ podpisana dokładnie przed dwoma laty w marokańskim kurorcie Schirat przez przedstawicieli rywalizujących ze sobą parlamentów Libii deklaracja o utworzeniu w przyszłości rządu jedności narodowej, już wygasła.

Libijska Armia Narodowa (ANL) - jak podkreślił niedawno generał - uzna za legalną tylko władzę wyłonioną przez naród libijski w wyborach powszechnych.

Ocenia się, że gen. Haftar, którego siły kontrolują znaczny obszar państwa, rozciągający się od granicy z Egiptem na wschodzie aż do środkowej Libii będzie najpoważniejszym graczem w walce o władzę w Libii. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje