Reklama

Reklama

Myśliwiec F-35 po raz pierwszy przeleci Atlantyk

Ministerstwo obrony USA wyraziło zgodę na pierwszy transatlantycki lot myśliwca najnowszej generacji Lockheed Martin F-35, by wziął w lipcu udział w pokazach lotniczych koło Londynu - poinformowały w środę amerykańskie i brytyjskie władze wojskowe.

Samolot ten ma uczestniczyć w organizowanych co dwa lata międzynarodowych wojskowych pokazach lotniczych Royal International Air Tattoo (RIAT).

Reklama

- Stany Zjednoczone i Wielka Brytania od początku ściśle współpracowały przy projekcie F-35. Ten trudno wykrywalny przez radar samolot bojowy piątej generacji będzie istotnym wzmocnieniem brytyjskiego powietrznego potencjału bojowego i jest w pełni uzasadnione, że pierwszym państwem poza USA, w którym pojawi się F-35, będzie Wielka Brytania - napisał w oświadczeniu brytyjski minister obrony Philip Hammond.

Zwolennicy F-35, na którego zaprojektowanie i produkcję Pentagon zamierza wydać łącznie 392 mld dolarów, wskazują, iż zgoda na lot przez ocean odzwierciedla wzrost zaufania do tego najkosztowniejszego w dziejach USA programu zbrojeniowego. Jednak zdaniem sceptyków obsługujące uzbrojenie samolotu oprogramowanie jest nadal odległe od pełnej sprawności.

Wielka Brytania zainwestowała 2 mld dolarów w prace projektowe nad F-35 i zamierza kupić 138 tych maszyn. Jak się oczekuje, lipcowe pokazy będą uważnie obserwowane przez innych potencjalnych nabywców - w tym przez Kanadę i Danię, które również wsparły finansowo projektowanie samolotu, ale obecnie zastanawiają się, czy utrzymać własne zamówienia.

Według przedstawicieli Pentagonu w trakcie rozwijania produkcji koszt jednego egzemplarza powinien spaść z obecnych 112 mln dolarów do około 85 mln dolarów w roku 2018 bądź 2019 - przy czym wspólnie z przemysłem pracuje się nad dalszym obniżeniem tej kwoty.

Koncern Lockheed Martin opracowuje trzy różne wersje F-35 dla sił zbrojnych USA i ośmiu innych państw - Wielkiej Brytanii, Australii, Kanady, Danii, Norwegii, Włoch, Turcji i Holandii. Zamówienia złożyły także Izrael i Japonia, a Korea Południowa zamierza to uczynić pod koniec bieżącego roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje