Reklama

Reklama

"Musimy rozróżniać tych, którzy przynoszą nienawiść od uciekających przed wojnami"

Szefowie MSZ Włoch i Niemiec Paolo Gentiloni i Frank-Walter Steinmeier oświadczyli, że zwalczając terroryzm należy unikać mylenia uchodźców z terrorystami. Podkreślili również, że będą pilnować realizacji przez kraje UE zobowiązań dotyczących przyjmowania uchodźców.

"Musimy wyraźnie rozróżniać tych, którzy przynoszą nienawiść i śmierć od tysięcy kobiet, mężczyzn i dzieci uciekających przed wojnami, prześladowaniami i przemocą Państwa Islamskiego" - napisali ministrowie w tekście opublikowanym we wtorek na łamach turyńskiego dziennika "La Stampa".

Zapewnili też: "Po dramatycznych zamachach w Paryżu Włochy i Niemcy są jeszcze bardziej przekonane o konieczności zwalczania terroryzmu ze stanowczością i konsekwencją".

Reklama

Szefowie dyplomacji podkreślili, że ich kraje ponoszą “historyczną odpowiedzialność za obronę wartości UE" i już tego dowiodły. "Ale to nie wystarcza" - dodali Gentiloni i Steinmeier, bo - jak przypomnieli - w zeszłym roku prawie 60 milionów ludzi na świecie uciekło przed wojnami, przemocą i prześladowaniami politycznymi.

Następnie ministrowie spraw zagranicznych Włoch i Niemiec zadeklarowali, że będą czuwać nad pełną realizacją zobowiązań podjętych przez Radę Europejską w sprawie relokacji łącznej liczby 160 tysięcy uchodźców, a także utworzenia tzw. hot spotów, czyli punktów identyfikacji przybywających migrantów oraz skutecznego europejskiego systemu repatriacji imigrantów ekonomicznych.

Szefowie dyplomacji zwrócili też uwagę na konieczność zaostrzenia walki z przemytnikami migrantów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje