Reklama

Reklama

Moskwa: Angela Merkel spotkała się z Władimirem Putinem. "Zawsze prowadziliśmy szczery dialog"

- Nord Stream 2 to europejski, a nie dwustronny projekt - przekonywała w Moskwie niemiecka kanclerz Angela Merkel po spotkaniu z prezydentem Rosji Władimirem Putinem. Gospodarz spotkania zapewniał, że z Merkel zawsze prowadził "szczery dialog", a rozmowy między politykami mijały w "konstruktywnej atmosferze". Władimir Putin wręczył także Angeli Merkel kwiaty i uznał, że w jego kraju zawsze będzie mile widziana.

Podczas wspólnego wystąpienia z Merkel, prezydent Rosji przypominał, że budowa gazociągu Nord Stream 2 dobiega końca. - Do ukończenia pozostało 15 kilometrów morskiej części gazociągu - powiedział. Oświadczył, że opinie, iż Nord Stream 2 jest projektem politycznym są próbą wprowadzania w błąd. Argumentował, że gazociąg ten jest krótszy o 2 tys. kilometrów niż trasa przesyłu gazu przez Ukrainę.

Jak dodał, zapewnił niemiecką kanclerz, iż jego państwo wywiąże się z zobowiązań wynikających z kontraktu z Ukrainą na tranzyt gazu z Rosji. Zapewnił, że rozmowy z Merkel odbyły się "w konstruktywnej i merytorycznej atmosferze". Rosyjski przywódca przyznał, że poglądy jego oraz kanclerz "nie zawsze były zbieżne", lecz prowadzili "zawsze szczery dialog". Uznał także, iż Merkel zawsze będzie "mile widzianym gościem w Rosji".

Reklama

Władimir Putin: Nie ma solidniejszego źródła niż gaz z Rosji

Głos zabrała także Angela Merkel, opisując NS2 jako "projekt o charakterze europejskim, a nie dwustronnym". Tłumaczyła, że "biorą w nim udział przedsiębiorstwa z innych krajów". Opowiedziała się za przedłużeniem obowiązującej do 2024 roku umowy z Ukrainą o tranzycie przez ten kraj rosyjskiego gazu.

Putin zapewnił, iż Rosja "całkowicie wywiąże się ze swych zobowiązań wynikających z kontraktu tranzytowego", również wtedy, gdy Merkel odejdzie ze stanowiska kanclerza Niemiec. - Niemieccy i europejscy konsumenci nie mają solidniejszego źródła, niż gaz rosyjski - ocenił. 

Według słów rosyjskiego prezydenta, poinformował on Merkel, że na Ukrainie pojawił się projekt ustawy, który - jeśli zostanie przyjęty - oznaczał będzie, że "Ukraina faktycznie w trybie jednostronnym opuszcza proces miński (porozumienia mińskie o uregulowaniu konfliktu w Donbasie - red.)". Jak kontynuował, w projekcie tym "wszystko jest sprzeczne z porozumieniami mińskimi". Merkel przyznała ze swej strony, że postęp w rozmowach o konflikcie w Donbasie "nie jest taki, jakim chciałaby go widzieć". Przekonywała jednak, że nie można pozwolić, by format miński "znalazł się w ślepej uliczce".

Spotkanie Merkel-Putin. Prezydent Rosji o Nawalnym: Skazano go za łamanie prawa

Prezydent Federacji Rosyjskiej mówił też o Aleksieju Nawalnym - opozycjoniście, który obecnie przebywa w więzieniu. - Został skazany za łamanie prawa, a nie za swoją działalność polityczną. Walka z korupcją nie powinna być używana w celach walki politycznej - wskazał Putin.

Jego zdaniem "walczyć z korupcją powinni ludzie, którzy sami bezwzględnie przestrzegają prawa". - Nikt nie powinien zasłaniać się działalnością polityczną w celu realizowania projektów biznesowych - mówił. Odpowiadając na pytanie o Nawalnego, Putin nie wymieniał jego nazwiska.

Na konferencji prasowej Putin skomentował po raz pierwszy sytuację w Afganistanie. Jak ocenił, najważniejsze jest, by nie dopuścić do przedostania się terrorystów do państw sąsiednich. Zaznaczył, że afgańscy talibowie ogłosili zakończenie działań zbrojnych i zagwarantowali bezpieczeństwo swym obywatelom i cudzoziemcom. Putin wezwał przy tym do zakończenia - jak to ujął - "nieodpowiedzialnej polityki narzucania z zewnątrz czyichś cudzych wartości".

Rozmowy Putina i Merkel na Kremlu trwały prawie trzy godziny. Merkel po raz 19. i zarazem ostatni odwiedziła Rosję jako szefowa rządu Niemiec. We wrześniowych wyborach do Bundestagu niemiecka polityk nie będzie ubiegać się o urząd kanclerza.
Putin nazwał jej przyjazd do Moskwy "pożegnalnym".

Wpadka Angeli Merkel. Jej telefon zadzwonił podczas spotkania z Putinem

Podczas rozmowy z Putinem zadzwonił telefon Angeli Merkel. Zmieszana kanclerz prędko go uciszyła, jednak całą sytuację zarejestrowały kamery.

Wizyta Merkel zbiegła się z rocznicą próby otrucia Nawalnego, za którą według opozycjonisty stały służby specjalne i władze Rosji. 20 sierpnia 2020 roku Nawalny poczuł się źle na pokładzie samolotu z Tomska do Moskwy i po awaryjnym lądowaniu został hospitalizowany w Omsku na Syberii. 

W następnych dniach na prośbę rodziny przewieziono go do Berlina. Władze Niemiec uznały, że opozycjonistę próbowano otruć bojowym środkiem chemicznym. Po leczeniu i rehabilitacji Nawalny powrócił w styczniu 2021 roku do Moskwy, gdzie został aresztowany i osadzony w kolonii karnej za domniemane malwersacje finansowe.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy