Reklama

Reklama

Morze pełne krwi

Aktywiści z organizacji Sea Shepherd opublikowali wstrząsające nagranie, na którym udokumentowali rzeź grindwali, czyli waleni z rodziny delfinowatych, u wybrzeży Wysp Owczych. Mimo sprzeciwów obrońców zwierząt, krwawa tradycja jest zaciekle broniona przez władze wysp i lokalnych mieszkańców. W tym roku tylko jednego dnia zarżnięto 250 zwierząt. (UWAGA! Drastyczne zdjęcia!)

Myśliwi wypatrują zwierzę i rybackimi łodziami zapędzają je do zatoki. Żeby wyciągnąć walenie na brzeg, w otwory oddechowe wbijają im tępe haki. Gdy ssaki są już wystarczająco blisko brzegu, przyłączają się kolejni mieszkańcy. Walenie zabija się następnie specjalnymi nożami. Woda w zatoce staje się czerwona od krwi.

Brutalny rytuał często obserwują dzieci. Mięso z waleni jest rozdzielane między mieszkańców Wysp.

Reklama

Aktywistów, którzy nagrywali rzeź i usiłowali protestować, zatrzymała policja. Nowe regulacje przewidują niezwykle surowe kary za utrudnianie polowań - mogą za to grozić nawet dwa lata więzienia.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy