Reklama

Reklama

Morawiecki w Davos rozmawiał o nowych inwestycjach w Polsce

​O nowych i już zrealizowanych inwestycjach w Polsce rozmawiał w Davos z przedstawicielami największych światowych korporacji wicepremier, minister gospodarki Mateusz Morawiecki. Jak powiedział , światowy biznes jest zainteresowany inwestowaniem nad Wisłą.

Morawiecki w Davos odbył serię spotkań m.in. z komisarzami unijnymi.

Reklama

- Rozmawiałem m.in. z wiceszefem KE Fransem Timmermansem na temat deregulacji, na temat jednolitego rynku europejskiego, na temat wsparcia dla małych i średnich przedsiębiorstw, ale również digitalizacji, co jest ważne na unijnej agendzie. Rozmawiałem również z Jonathanem Hillem, komisarzem, który zajmuje się m.in. unią rynków kapitałowych, tematem dla nas ważnym. Chcemy stworzyć jak najlepsze warunki dla naszych małych i średnich firm. Powiedziałem komisarzowi Hillowi, że w ostatnim czasie rejestrujemy coraz więcej przypadków, w których polskie firmy są dyskryminowane w handlu w krajach tzw. "starej Unii Europejskiej", ponieważ stają się na tyle istotnym graczem zachodniej części naszego kontynentu, że niektórym to doskwiera i usiłują blokować tę konkurencję - powiedział wicepremier.

"Oettinger wyraził duże zainteresowanie naszymi planami"

W Davos Morawiecki spotkał się również z komisarzem UE ds. gospodarki cyfrowej i społeczeństwa Guentherem Oettingerem. - Komisarz obiecał przyjechać do Polski, by rozmawiać na tematy gospodarcze, które leżą w jego kompetencjach. Wyraził duże zainteresowanie naszymi planami gospodarczymi, planami inwestycyjnymi - zaznaczył.

Morawiecki powiedział, że odbył też krótką rozmowę z komisarzem UE ds. polityki sąsiedztwa Johannesem Hahnem, która dotyczyła m.in. Ukrainy. - Rozmawiałem trochę o doświadczeniach Polski wsparcia dla instytucji ukraińskich. To ważne, żeby Ukraina teraz doskonaliła swoje instytucje, w czym Polska ma bardzo dobre doświadczenia - zaznaczył wicepremier.

Dodał, że spotkał się również z prezesami największych światowych korporacji, z którymi rozmawiał o inwestycjach w Polsce - tych, które zostały już zrealizowane, ale także o nowych. - Rozmawialiśmy m.in. o rozszerzeniu inwestycji w zakresie zaawansowanych usług dla biznesu wielkiego banku międzynarodowego Citi, który już dzisiaj ma 3,5 tys. stworzonych miejsc pracy w Polsce. Rozmawialiśmy o tym, jak rozszerzyć to o kolejne dwa tysiące coraz bardziej zaawansowanych, kompleksowych usług dla biznesu - powiedział.

"Globalny biznes jest bardzo pragmatyczny"

Przyznał, ze podczas rozmów nie padło żadne pytanie o ostatnio obniżony przez Standard&Poor's rating Polski. - Ani jedno takie pytanie nie padło ze strony prezesów. Były pytania o poziom deficytu budżetowego, o stabilność finansów publicznych w dłuższej perspektywie. Opowiadałam o naszych makroekonomicznych parametrach i gospodarczych planach - powiedział.

- Globalny biznes jest bardzo pragmatyczny. Przyglądając się ruchom naszego rządu, przede wszystkim patrzą na perspektywy gospodarcze danego kraju. Jeśli widzą, że w wyniku naszych działań mają szanse rosnąć w kolejnych latach inwestycje - a mają szanse rosnąć, ponieważ chcemy zaangażować nie tylko środki UE, ale również prywatne, chcemy ściągać kapitał zagraniczny na wysokotechnologiczne inwestycje. Jak widzą, że perspektywy są dobre, że chcemy wspierać eksport, to interesują się naszym krajem z punktu widzenia własnych interesów, własnych inwestycji - powiedział.

Światowe Forum Ekonomiczne organizowane jest corocznie w górskim kurorcie Davos (Szwajcaria) od 1971 roku, by służyć jako pole do dyskusji o głównych społecznych i ekonomicznych problemach świata oraz metodach ich rozwiązania. W tym roku swój udział w obradach i spotkaniach między 20 a 23 stycznia zapowiedziało 2,5 tys. liderów polityki, biznesu i nauki.

Główne tematy, które mają być dyskutowane podczas tegorocznego Forum, to m.in. nowe technologie, kryzys migracyjny, terroryzm, nierówności społeczne i klimat.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje