Reklama

Reklama

Młody Tunezyjczyk zmarł w wyniku samospalenia

Młody Tunezyjczyk, który w piątek usiłował dokonać samospalenia w mieście Safakis, zmarł w poniedziałek w wyniku odniesionych obrażeń - podały źródła medyczne. Według mediów Tunezyjczyk próbował się podpalić w proteście przeciw zajęciu towaru, jakim handlował.

Z informacji władz wynika, że został zatrzymany podczas próby sprzedaży ok. 3 tys. paczek papierosów pochodzących z przemytu i że doszło do tego w ramach operacji przeciwko czarnorynkowemu handlowi w Safakisie, który jest drugim co do wielkości miastem Tunezji.

17 grudnia 2010 r. młody obwoźny sprzedawca warzyw, Mohamed Buazizi, dokonał samospalenia w mieście Sidi Bu Zajd w proteście przeciwko szykanom ze strony policji i przeciw nędzy w kraju rządzonym autorytarnie przez prezydenta Zina el-Abidina Ben Alego. Wywołało to falę krwawych wystąpień społecznych przeciwko bezrobociu i drożyźnie oraz doprowadziło do ustąpienia Ben Alego. W tzw. jaśminowej rewolucji zginęło 338 osób.

Reklama

Od tamtej pory doszło w Tunezji do wielu prób samospalenia. Zaś bieda, bezrobocie i drożyzna są wciąż codziennymi troskami wielu Tunezyjczyków mimo ocenianych pozytywnie przemian politycznych, za które przedstawiciele społeczeństwa obywatelskiego dostali w ub. tygodniu Pokojową Nagrodę Nobla.

Wzrost gospodarczy w 2015 nie przekroczy 1 proc. PBK, a bezrobocie wynosi 15 proc., ale sięga 30 proc. wśród osób z wyższym wykształceniem.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy