Reklama

Reklama

MFW przestrzega przed negatywnymi skutkami Brexitu

​Głośnym echem odbiły się w Wielkiej Brytanii przestrogi Międzynarodowego Funduszu Walutowego przed negatywnymi skutkami Brexitu. Fundusz już obniżył tegoroczną prognozę wzrostu brytyjskiej gospodarki - z 2,2 do 1,9 procent.

Naczelny ekonomista MFW Maurice Obstfeld powiedział, że wystąpienie Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej miałoby duży wpływ nie tylko na nią samą, ale i na jej europejskich partnerów, a nawet globalnie, na inne kraje. Prounijny, konserwatywny kanclerz skarbu George Osborne mówił reporterom, że to najbardziej wyraźne niezależne ostrzeżenie przed tym, co czeka kraj, jeśli opuści Unię.

To "kompletny nonsens"

Reklama

Ale nie zgadzają się z nim dwaj inni byli konserwatywni kanclerze. Nigel Lawson powiedział telewizji ITV, że to "kompletny nonsens", bo nawet własna prognoza Międzynarodowego Funduszu Walutowego plasuje Wielką Brytanię daleko przed resztą Europy.

Drugi były kanclerz, Norman Lamont mówił zaś BBC, że handel zależy od nabywców i sprzedawców, a nie od rządów, jak im się to wydaje. A po wystąpieniu z Unii, w okresie pierwszych dwóch lat, i tak nic się nie zmieni.

Negatywne skutki Brexitu

W opinii MFW, nawet w tym okresie z brytyjskiej gospodarki odpłynie jednak część zaniepokojonych inwestorów, a skutki Brexitu będą odczuwalne jeszcze przez następną dekadę.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy