Reklama

Reklama

Merkel: Żaden kraj nie poradzi sobie w pojedynkę

Niemiecka kanclerz Angela Merkel opowiedziała się w Hamburgu za zacieśnieniem międzynarodowej współpracy między służbami specjalnymi. To reakcja na zamach, do którego doszło w Paryżu.

"Bez międzynarodowej współpracy (służb) żaden kraj nie poradzi sobie w pojedynkę z tym problemem" - powiedziała Merkel.

Reklama

Szefowa rządu zwróciła uwagę na znaczenie wymiany informacji między krajami europejskimi należącym do obszaru Schengen. Pozytywnym  przykładem jest jej zdaniem wymiana informacji o pasażerach korzystających z usług linii lotniczych. "Tylko razem (w Europie) jesteśmy silni" - zaznaczyła Merkel w przesłaniu wideo opublikowanym na jej stronie internetowej.

Zarząd partii CDU przyjął na zakończenie dwudniowego spotkania w Hamburgu oświadczenie, w którym chrześcijańscy demokraci zapewniają o solidarności z Francją. "Najskuteczniejszą bronią przeciwko terroryzmowi jest solidarność naszej europejskiej wspólnoty wartości" - czytamy w dokumencie. "Ludziom zwalczającym nasze fundamentalne wartości przeciwstawimy się z całą mocą" - oświadczyły władze CDU. Równocześnie partia ostrzegła przed potępianiem wszystkich muzułmanów.

Merkel zareagowała z rezerwą na apele o zaostrzenie przepisów dotyczących bezpieczeństwa kraju. "Uważam, że w Niemczech istnieje sprawny system bezpieczeństwa" - powiedziała. Przypomniała, że podczas zjazdu CDU w grudniu w Kolonii delegaci przyjęli szereg uchwał dotyczących poprawy bezpieczeństwa. Rządząca w Niemczech partia postanowiła między innymi zakazać, pod groźbą kary, uprawiania propagandy na rzecz organizacji terrorystycznych.

Wielu polityków zarówno z CDU, jak i z jej bawarskiego sojusznika CSU opowiedziało się po zamachach we Francji za kontrowersyjnym gromadzeniem danych osobowych uzyskiwanych podczas połączeń telekomunikacyjnych. "Musimy jak najszybciej wprowadzić rejestrowanie danych" - powiedział szef CDU w Nadrenii Północnej-Westfalii Armin Laschet. Ten pomysł popiera też szef MSW Thomas de Maiziere. Przeciwko rejestracji danych wypowiedział się minister sprawiedliwości Heiko Maas (SPD).

Trybunał Konstytucyjny anulował w 2010 roku ustawę umożliwiającą rejestrację i przechowywanie danych z rozmów telefonicznych i esemesów, co możliwe było do 2010 roku bez konkretnego podejrzenia o terroryzm.

Przewodniczący CSU Horst Seehofer ostrzegł, że brak zdecydowanej reakcji ze strony rządu na zagrożenie terroryzmem może doprowadzić do dalszego wzrostu poparcia dla prawicowo-populistycznego ruchu Pegida. W Dreźnie Pegida (Patriotyczni Europejczycy przeciwko Islamizacji Zachodu) organizuje od miesięcy w każdy poniedziałek demonstracje przeciwko napływowi uchodźców z krajów muzułmańskich. Liczba demonstrujących rośnie z tygodnia na tydzień; ostatnio w pochodzie brało udział 18 tys. osób.

W wiecu solidarności z Francją w niedzielę w Paryżu wezmą udział oprócz Merkel także wicekanclerz Sigmar Gabriel i minister spraw zagranicznych Frank-Walter Steinmeier.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje