Reklama

Reklama

Merkel o Chemnitz: Te zamieszki nie miały prawa się zdarzyć

Kanclerz Niemiec Angela Merkel potępiła we wtorek próby samosądów, do jakich doszło w ostatnich dwóch dniach w niemieckim Chemnitz. Złożyła też kondolencje rodzinie zabitemu mężczyzny, który zmarł w niedzielę po zaatakowaniu go nożem przez dwóch migrantów.

Zdecydowane stanowisko wobec zajść w Chemnitz zajęła Angela Merkel. 

Reklama

"To, co zobaczyliśmy, nie może mieć miejsca w państwie prawa. Na żadnym placu, na żadnej ulicy nie mają prawa się zdarzyć takie zamieszki" - powiedziała kanclerz. 

Merkel z zadowoleniem przyjęła deklarację ministra Seehofera, że w każdej chwili jest w stanie wesprzeć federalnymi siłami lokalną policję.

Wiceprzewodniczący Bundestagu Wolfgang Kubicki stwierdził w jednym z wywiadów, że odpowiedzialność za zamieszki w Chemnitz spada także na Angelę Merkel i jej ciągle powtarzane hasło: 'Wir schaffen das' - czyli "damy radę". 

Różne grupy neonazistów nadal nawołują się w internecie, aby przyjechać do Chemnitz. Demonstracje przygotowują też różne ruchy obywatelskie. Policja obawia się kolejnych rozruchów.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje