Reklama

Reklama

Masowy protest przeciwko korupcji. "Precz z prezydentem"

Tysiące ludzi przeszło w piątek wieczorem ulicami stolicy Hondurasu - Tegucigalpy protestując przeciwko powszechnej korupcji na wszystkich szczeblach władzy. Przedstawicielowi ONZ wręczono list domagający się międzynarodowego śledztwa w tej sprawie.

Demonstranci wyszli na ulice po tym, jak prezydent Juan Orlando Hernandez przyznał, że jego kampania wyborcza była finansowana przez biznesmenów zamieszanych w defraudację środków z funduszy opieki społecznej.

Według ustaleń organów śledczych, zdefraudowano miliony dolarów, a przestępcy mieli powiązania z wiceprezydentem Ricardo Alvarezem.

Hernandez twierdzi, że korzystając z tych pieniędzy, o niczym  nie wiedział.

Demonstranci, którzy zorganizowali się przy pomocy mediów społecznościowych, nieśli pochodnie i flagi Hondurasu skandując "JOH (inicjały nazwiska i imion prezydenta)precz!"

Reklama

Inne śledztwo wykazało korupcję w publicznej służbie zdrowia, gdzie powszechne ma być łapówkarstwo, wydawanie pieniędzy niezgodnie z przeznaczeniem i kupowanie leków nie spełniających wymogów jakościowych.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy