Reklama

Reklama

Małżeństwo cudem przetrwało 38 minut w płonącym domu

Małżeństwo z Indiany cudem - jak mówią strażacy - przeżyło wielki pożar swojego domu. Wśród płomieni i gryzącego dymu udało im się przetrwać 38 minut.

Wcześniej strażacy zmuszeni byli przerwać akcję wewnątrz domu, bo sytuacja - nawet dla nich - zrobiła się zbyt niebezpieczna. Uwięziony mężczyzna w pewnej chwili stracił przytomność. Jego żona zachowała zimną krew i w rezultacie pomogła strażakom w akcji ratunkowej wydostając męża z domu.

Reklama

- Dzięki Bogu, ożeniłem się z silną kobietą, która uratowała mi życie. Oczywiście zajęli się nami strażacy i lekarze, ale gdyby nie ona, nie stałbym teraz tutaj - powiedział Tom Price, ocalały z pożaru.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne