Reklama

Reklama

Malediwy: Zwolennicy skazanego byłego prezydenta protestują pod wodą

Około 100 nurków protestowało u wybrzeży Male, stolicy Malediwów, przeciwko skazaniu pierwszego demokratycznie wybranego prezydenta tego tropikalnego kraju Mohameda Nasheeda. Został on skazany na 13 lat więzienia za nadużywanie władzy podczas sprawowania urzędu szefa państwa.

Sobotni protest zwolenników byłego przywódcy, którzy ubrani byli w żółte koszulki z napisem: "uwolnić Nasheeda" i zeszli na głębokość trzech metrów, transmitowany był na żywo w internecie. Od momentu skazania byłego prezydenta w ubiegłym miesiącu niemal codziennie jego sympatycy organizują pokojowe protesty twierdząc, że Nasheed został skazany z powodów politycznych.

Reklama

Obecny prezydent Malediwów Abdulla Yameen Abdul Gayoom, którego brat przegrał w 2008 roku wybory z Nasheedem, odrzuca wszelkie oskarżenia, twierdząc, że proces nie był umotywowany politycznie i został przeprowadzony zgodnie z prawem. Nasheed został skazany za nadużycia władzy, do których miało dojść podczas aresztowania sędziego mającego działać na rzecz byłego prezydenta Maumoona Abduli Gayooma.

Nasheed był pierwszym prezydentem Malediwów wybranym w demokratycznych wyborach. Ten dawny obrońca praw człowieka i więzień polityczny objął urząd w 2008 roku, pokonując w wyborach Gayooma, którego 30-letnie rządy uważane były za autokratyczne.

Aresztowanie sędziego doprowadziło w lutym 2012 roku do ulicznych protestów i dymisji Nasheeda, który następnie oskarżył swojego następcę Mohameda Waheeda o przeprowadzenie zamachu stanu. Po ustąpieniu Nasheeda na ulice zaczęli wychodzić jego zwolennicy. W Male dochodziło do gwałtownych starć z policją. Osiemnaście miesięcy później Nasheed nieznacznie przegrał wybory prezydenckie z Abdullą Yameenem.

Były prezydent Nasheed ogłosił w tym tygodniu, że sprawą jego uwięzienia zajął się międzynarodowy zespół prawników, działających na rzecz praw człowieka, w którym znalazła się m.in. Amal Clooney, żona znanego amerykańskiego aktora.

Malediwy to państwo islamskie. Rajskie wyspy na Oceanie Indyjskim co roku odwiedza ok. 900 tys. turystów, którzy prosto z lotniska trafiają do kurortów, gdzie mogą pić alkohol i korzystać z luksusowych zabiegów w spa.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje