Reklama

Reklama

Macedonia: Opozycja bojkotuje parlament

Centrolewicowa opozycja macedońska zbojkotowała w sobotę inauguracyjne posiedzenie nowego parlamentu, oskarżając konserwatystów premiera Nikoły Grujewskiego o szantażowanie wyborców i manipulowanie nimi podczas zeszłomiesięcznych wyborów.

Opozycyjny Socjaldemokratyczny Związek Macedonii (SDSM) zapowiedział, że nie obsadzi swych 34 miejsc w parlamencie. I choć koalicja rządząca ma wystarczającą liczbę miejsc, by utworzyć rząd i uchwalać ustawy, długotrwałe bojkotowanie parlamentu przez opozycję mogłoby doprowadzić do niepokojów politycznych.

Reklama

W wyborach 27 kwietnia Wewnętrzna Macedońska Organizacja Rewolucyjna - Demokratyczna Partia Macedońskiej Jedności Narodowej (WMRO-DPMNE) Grujewskiego zdobyła 61 miejsc w parlamencie, a jej partner koalicyjny - reprezentujący mniejszość albańską Demokratyczny Związek na rzecz Integracji (DUI) - 19 miejsc. Koalicja ma więc bezpieczną większość w 123-miejscowym parlamencie.

Przywódca SDSM Zoran Zaew mówił dziennikarzom po zakończeniu głosowania, że Grujewski i jego partia dopuścili się "gróźb, szantażu i masowego kupowania głosów". Zapowiedział, że SDSM "nie będzie częścią niedemokratycznych instytucji". Podkreślał, że ustawy przyjmowane bez udziału opozycji "nie będą miały legitymacji".

Zarzucił konserwatywnemu rządowi nieuczciwe wykorzystywanie środków państwowych w kampanii przedwyborczej w celu zapewnienia reelekcji prezydenta Gjorge Iwanowa (wybory parlamentarne odbyły się równocześnie z drugą, wygraną przez Iwanowa turą wyborów prezydenckich) i utrzymania władzy przez obecny gabinet.

Koalicja rządząca odpiera te zarzuty. WMRO-DPMNE wygrywała już wybory parlamentarne w latach 2006, 2008 i 2011.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje