Reklama

Reklama

Luksemburg: Ambasador w Rosji wezwany na konsultacje

Luksemburskie MSZ wezwało w środę swojego ambasadora w Rosji na konsultacje w związku z atakiem chemicznym na byłego oficera rosyjskiego wywiadu wojskowego GRU Siergieja Skripala w Salisbury w Wielkiej Brytanii, do którego doszło 4 marca.

"Rząd Luksemburga stanowczo potępia i zgadza się z analizą Wielkiej Brytanii, według której istnieje duże prawdopodobieństwo, że Federacja Rosyjska jest odpowiedzialna za to działanie i że nie ma innego wiarygodnego wyjaśnienia" - czytamy w oświadczeniu luksemburskiego MSZ. 

"Minister spraw zagranicznych Jean Asselborn postanowił wezwać ambasadora Luksemburga w Moskwie w celu konsultacji" - dodał resort.

Jak pisze agencja Reutera, Luksemburg nie wydalił żadnego rosyjskiego dyplomaty, ale staje się ostatnim krajem UE, który zareagował na próbę otrucia Skripala. Większość państw UE wydaliła rosyjskich dyplomatów. Podobnie jak m.in. Stany Zjednoczone, Kanada i Australia.

Reklama

Skripal oraz towarzysząca mu córka Julia 4 marca trafili do szpitala w stanie krytycznym, gdy stracili przytomność w Salisbury w Wielkiej Brytanii. W toku śledztwa, prowadzonego z udziałem m.in. policyjnych sił antyterrorystycznych i wojskowych ekspertów ds. broni chemicznej, odkryto, że do próby otrucia Skripalów wykorzystano produkowaną w Rosji broń chemiczną typu Nowiczok.

W odpowiedzi na zamach na Skripala Wielka Brytania wydaliła 23 rosyjskich dyplomatów; taka sama liczba brytyjskich dyplomatów musiała opuścić Rosję.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy