Reklama

Reklama

Łukaszenka o protestach: Opłacani bojówkarze. Oskarża także Polskę

Prezydent Białorusi Alaksandr Łukaszenka, odnosząc się do protestów w jego kraju, których uczestnicy występują przeciwko sfałszowaniu wyników wyborczych, ocenił, że w akcjach biorą udział "bojówkarze, którzy nigdy nie odstąpią", bo mają za to płacone m.in. z "funduszy z Litwy, Polski, Ukrainy".

Podczas piątkowego wywiadu Łukaszenka został zapytany o to, kiedy według niego na Białorusi zakończy się polityczny kryzys. "Jaki polityczny kryzys? A co, nie ma jakichś organów władzy?" - odpowiedział Łukaszenka, cytowany w sobotę (14 listopada) przez niezależny portal Tut.by.

Reklama

"Zobaczcie, jak to wszystko jest finansowane. Już zaczęli na konta przelewać pieniądze naszym protestującym i bojówkarzom. Wzięliśmy to pod kontrolę, zawyli" - powiedział i stwierdził, że protesty są finansowane z "funduszy z Liwy, Polski, Ukrainy".

"Dlatego to tlenie się będzie trwać" - dodał Łukaszenka.

"To bojówkarze, nigdy nie odstąpią, to ich szansa. A opłacić 1,5 tys. osób to nie problem" - stwierdził.

Na Białorusi od 9 sierpnia trwają akcje protestacyjne, których uczestnicy domagają się odejścia Łukaszenki i rozpisania nowych, uczciwych wyborów. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje