Reklama

Reklama

​Libia: Rząd w Trypolisie zawiesił udział w rozmowach pokojowych

Libijski rząd jedności narodowej Fajiza Mustafy as-Saradża zawiesił swój udział w pokojowych rozmowach, które pod auspicjami ONZ prowadzone są w Genewie. To efekt ataku artyleryjskiego na Trypolis, którego we wtorek dokonały siły samozwańczej Libijskiej Armii Narodowej (ANL) Chalify Haftara.

We wtorkowym ataku na port w Trypolisie trzy osoby zginęły, a pięć zostało rannych. Bilans ten mógł być jednak o wiele większy, bowiem jeden z pocisków omal nie trafił w cysternę ze skroplonym gazem na jednym ze statków. Dowództwo ANL twierdzi, że zamierzało zaatakować turecki statek, dostarczający do Libii broń, a następnie uderzyło w magazyn z bronią.

Po ostrzale rząd w Trypolisie oświadczył, że zawiesza swój udział w rozmowach pokojowych "do momentu podjęcia zdecydowanych działań przeciwko napastnikom". "My stanowczo odpowiemy na atak w odpowiednim czasie. Negocjacje nic nie znaczą bez trwałego zawieszenia broni, gwarantującego powrót wysiedleńców oraz bezpieczeństwo stolicy i innych miast" - podkreślono w oświadczeniu.

Reklama

"Jest oczywiste, że celem systematycznego bombardowania obszarów mieszkalnych, lotniska i portu, oprócz całkowitego zablokowania instalacji naftowych, jest wywołanie kryzysu we wszystkich aspektach życia naszych obywateli" - stwierdzono w rządowym komunikacie.

Krajowa Spółka Naftowa (NOC) poinformowała, że pilnie ewakuowała wszystkie tankowce z portu w Trypolisie po tym, jak jeden z pocisków spadł kilka metrów "od tankowca ze skroplonym gazem ziemnym, rozładowywanym w porcie". "Miasto nie ma czynnych magazynów paliwa ... konsekwencje będą natychmiastowe; działalność szpitali, szkół, elektrowni i innych ważnych usług zostaną zakłócone" - powiedział prezes NOC Mustafa Sanalla.

Atak podczas rozmów pokojowych

Atak na port nastąpił w czasie, gdy oficerowie sił rządu w Trypolisie i ANL prowadzili drugą rundę rozmów w Genewie, których celem jest doprowadzenie do trwałego zawieszenia broni w Libii. Decyzja o przystąpieniu do negocjacji została podjęta 19 stycznia podczas konferencji w Berlinie, na której ustalono, że rozmowy w Genewie odbywać się będą w formacie "5 + 5", czyli po pięciu przedstawicieli stron konfliktu libijskiego.

Pogrążona w chaosie po obaleniu dyktatury Muammara Kadafiego w 2011 roku Libia jest rozdarta między dwoma rywalizującymi ośrodkami władzy: na zachodzie jest to rząd jedności narodowej Saradża, ustanowiony w 2015 roku i popierany przez ONZ, a na wschodzie - rząd samozwańczej ANL w Bengazi, którego szefem ogłosił się Haftar. Od kwietnia 2019 roku siły Haftara prowadzą ofensywę na stolicę kraju, Trypolis, w której siedzibę ma rząd jedności narodowej.


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy