Reklama

Reklama

Ławrow: Snowden może bez przeszkód odlecieć w dowolnym kierunku

Minister spraw zagranicznych Rosji Siergiej Ławrow oświadczył w środę, że jego kraj nie ma żadnych pretensji do Edwarda Snowdena i że ten były pracownik amerykańskich służb wywiadowczych może bez przeszkód odlecieć z Moskwy w dowolnym kierunku.

- Nie mogę dodać niczego do tego, co we wtorek powiedział prezydent Władimir Putin. Wychodzimy z założenia, że pan Snowden - jak podkreślił prezydent Putin - jest wolnym człowiekiem. Nie mamy do niego żadnych pretensji natury prawnej - powiedział Ławrow dziennikarzom w Moskwie.

Reklama

- On nie naruszył prawa Federacji Rosyjskiej, nie przekroczył granicy Rosji, przebywa w strefie tranzytowej lotniska i ma prawo odlecieć w dowolnym kierunku, który uzna za właściwy - oświadczył szef MSZ. Ławrow powtórzył za Putinem, że im szybciej Snowden to zrobi, tym będzie lepiej dla wszystkich.

We wtorek prezydent Rosji oficjalnie potwierdził, że Snowden przebywa w strefie tranzytowej portu lotniczego Szeremietiewo w Moskwie. Oświadczył też, że nie zostanie on przekazany Stanom Zjednoczonym. Putin podkreślił, że Rosja nie ma z USA umowy o ekstradycji, zatem nie spełni prośby Amerykanów.

Tymczasem dwaj członkowie Rady ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka przy prezydencie FR Kirił Kabanow i Aleksandr Brod opowiedzieli się za przyznaniem byłemu analitykowi Centralnej Agencji Wywiadowczej (CIA) i Agencji Bezpieczeństwa Narodowego (NSA) azylu politycznego w Rosji.

- Snowden niewątpliwie dał się poznać jako obrońca praw człowieka, a władze USA są stanowczo nastawione na to, by go ukarać. Dlatego Rosja powinna zająć jasne stanowisko - nie wydawać go Stanom Zjednoczonym i przyznać azyl polityczny - oznajmił Kabanow. Brod ze swej strony dodał, że byłemu pracownikowi CIA i NSA "realnie grozi utrata życia".

Natomiast przewodniczący Rady ds. rozwoju społeczeństwa obywatelskiego i praw człowieka przy prezydencie FR Michaił Fiedotow ocenił, że będzie sprawiedliwe, jeśli Snowden otrzyma schronienie w Wenezueli.

W środę kraj ten zaoferował Amerykaninowi azyl polityczny. Prezydent Wenezueli Nicolas Maduro oświadczył, że władze w Caracas rozważą taką możliwość, jeśli Snowden o to poprosi. Maduro w poniedziałek przybędzie do Moskwy, gdzie następnego dnia spotka się z Putinem.

Wcześniej w środę agencja Interfax, powołując się na źródło w otoczeniu Snowdena, przekazała, że nie może on wylecieć z Moskwy, gdyż władze USA anulowały jego paszport, co powoduje, że nie może on kupić nowego biletu na samolot.

Z kolei demaskatorski portal WikiLeaks nie wykluczył, że ten były analityk CIA i NSA, któremu Waszyngton zarzuca ujawnienie tajnych informacji, na zawsze pozostanie w Rosji.

We wtorek Biały Dom wezwał Rosję do bezzwłocznego wydania Snowdena władzom Stanów Zjednoczonych. Amerykański sekretarz stanu John Kerry przyznał, że USA nie mają z Rosją układu o ekstradycji, jednak wezwał Moskwę, by zastosowała się do praktyki prawa zwyczajowego w relacjach między obu krajami. Wyraził nadzieję, że "Rosja nie stanie po stronie kogoś, kto jest uciekinierem przed wymiarem sprawiedliwości".

Snowden przyleciał do Moskwy w niedzielę z Hongkongu samolotem rosyjskich linii lotniczych Aerofłot. Media rosyjskie podawały początkowo, że były pracownik CIA i NSA zamierza w poniedziałek wylecieć do Hawany, a stamtąd do stolicy Wenezueli, Caracas. W poniedziałek okazało się jednak, że rząd w Waszyngtonie anulował jego paszport.

Snowden nie odleciał na Kubę ani w poniedziałek, ani we wtorek. W środę samolotu z Moskwy do Hawany nie było. Kolejne odlatują w czwartek i sobotę. Trasę tę obsługują wyłącznie maszyny rosyjskich linii lotniczych Aerofłot.

Z Moskwy Jerzy Malczyk

Dowiedz się więcej na temat: Edward Snowden | Siergiej Ławrow | NSA | Rosja | USA

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne