Reklama

Reklama

Lawiny zabiły w Alpach pięć osób

Pięć osób zginęło we francuskich Alpach w wyniku zejścia dwóch lawin. Mimo widocznych gołym okiem przejawów zbliżającej się wiosny wysoko w górach jest jeszcze bardzo dużo ciężkiego śniegu.

Obydwie tragedie miały miejsce w Alpach Wysokich. W pierwszym przypadku masy śniegu porwały czterech narciarzy z Austrii z dziesięcioosobowej grupy wędrującej na wysokości 3 tysięcy metrów poza utartymi trasami.

Reklama

Trójka zginęła na miejscu - czwarta osoba została w stanie krytycznym przewieziona śmigłowcem do szpitala w Grenoble. Lekarze nie kryją obaw co do szans przeżycia rannego.

Grupę prowadził doświadczony przewodnik alpejski. Pozostałe osoby, którym udało się ujść z życiem zostały tymczasowo umieszczone na nocleg w schronisku górskim.

W akcji ratowniczej udział brało kilkudziesięciu strażaków i żandarmów z psami do poszukiwania osób przysypanych lawinami. Warunki atmosferyczne były bardzo trudne. Wiatr w porywach przekraczał 80 kilometrów na godzinę.

Wcześniej w innym miejscu znaleziono ciała dwóch osób wędrujących przez góry na nartach. Od początku sezonu we francuskich Alpach pod lawinami życie straciły trzydzieści cztery osoby - w ubiegłym - dwadzieścia jeden osób.

Dowiedz się więcej na temat: lawina | Alpy

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne