Reklama

Reklama

Łapówka czeskim zwyczajem narodowym?

Ponad 20 proc. Czechów uważa łapówki za coś normalnego. Jeżeli koperta czy jakaś usługa pomoże im przyspieszyć załatwienie sprawy w urzędzie czy u lekarza - nie mają wątpliwości. Tak wynika z badania pracowni GfK i CVVM.

O tym, że wielkiemu biznesowi towarzyszą wielkie łapówki Czesi wiedzą od dawna. Jednak również w zwykłym urzędzie bądź u lekarza łapówki nie należą do najmniejszych. Przeciętna koperta zawiera równowartość od 2 do 5 tysięcy polskich złotych. 

Reklama

Z badania wynika, że łapówki najchętniej dają ludzie młodzi, którzy uważają, że wręczanie "dowodów wdzięczności" jest czymś normalnym. I o ile pieniądze wręcza około 20 procent ankietowanych, o tyle drobne prezenty daje ponad 60 procent respondentów. Najczęściej odbywa się to u lekarza, w warsztatach, stacjach kontroli pojazdów i przy uzyskiwaniu pozwolenia na budowę.

Motywem dla łapownictwa może być obawa o zdrowie - stąd tak wysoka korupcja w służbie zdrowia - ale także chęć zaoszczędzenia czasu i skrócenia biurokratycznych procedur.

Pozytywnym sygnałem jest to, że z roku na rok przybywa osób, które mają negatywny stosunek do korupcji. Aktualnie jest to już ponad połowa Czechów.

Dowiedz się więcej na temat: Czechy | korupcja

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy