Reklama

Reklama

Kuźniar: Zamieszanie na Ukrainie zaszkodzi Rosji

Prezydencki doradca Roman Kuźniar przekonuje, że zamieszanie na Ukrainie w związku z zawieszeniem prac nad stowarzyszeniem z Unią Europejską ostatecznie zaszkodzi Rosji. Gość radiowej Trójki podkreśla, że nie należy dramatyzować, ale dać więcej czasu Ukrainie.

"Rosja może się czuć być może zwycięzcą, ale jest to zwycięstwo naprawdę bardzo krótkotrwałe, bo obecnie Rosjanie wypuścili dżina z butelki w postaci europejskich aspiracji Ukraińców, których wcześniej nie było" - dodaje Kuźniar.

Reklama

Ekspert dodaje, że Ukraina musi dojrzeć do integracji z Unią.

Zaznacza, że Bruksela nie mogła przelicytować Rosji i kupić Ukrainy - to byłaby brutalizacja polityki i powrót do XIX wieku - mówił prezydencki doradca. Według Kuźniara, prezydentowi Ukrainy Wiktorowi Janukowyczowi zabrakło wyobraźni w planowaniu, jak przeprowadzić proces zbliżenia z Brukselą.

Jutro rozpoczyna się szczyt Partnerstwa Wschodniego w Wilnie, na którym - po spełnieniu warunków przez Kijów - miało dojść do zawarcia umowy stowarzyszeniowej. Ostatecznie Ukraina wstrzymała przygotowania do podpisania dokumentu z Brukselą, by odbudować kontakty gospodarcze z Rosją.

W rozmowie z największymi ukraińskimi kanałami telewizyjnymi, Wiktor Janukowycz podkreślił, że w grudniu będzie wiadomo, czy umowa stowarzyszeniowa będzie mogła być podpisana wiosną: "Nie rezygnujemy z podpisania umowy stowarzyszeniowej, ale kiedy to nastąpi, nie można powiedzieć. Ja chcę, żeby nastąpiło to jak najszybciej".

Prezydent przyznał, że los umowy zależy od tego, na ile uda się rozwiązać problemy, które powstały w stosunkach z Rosją.

Dowiedz się więcej na temat: Ukraina | umowa stowarzyszeniowa UE-Ukraina | Ukraina w UE

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne