Reklama

Reklama

​Kudrin: Reformy receptą na negatywny wpływ sankcji

Aleksiej Kudrin, doradca prezydenta Rosji Władimira Putina i b. minister finansów, oświadczył w czwartek, że dynamika wzrostu gospodarczego w Rosji przy obowiązujących sankcjach może być utrzymana jedynie po przeprowadzeniu szeregu reform.

Kudrin, który pełnił funkcję ministra finansów w latach 2000-2011, ocenił, że zachodnie sankcje w ich aktualnej formie obniżają rosyjskie PKB o ok. 0,5 proc. W roku 2014, kiedy sankcje zostały nałożone, był to 1 proc.

Reklama

Jego zdaniem Rosja będzie miała możliwość poprawienia tej sytuacji po wyborach prezydenckich w 2018 roku przez przeprowadzenie szeregu reform. "Nie wiemy, w jakim stopniu prezydent skorzysta z tej szansy. Po poprzednich wyborach taka okazja nie została wykorzystana" - dodał były szef resortu finansów. Aktualnie, jak zaznacza agencja Reutera, frakcja populistyczna w otoczeniu Putina wydaje się mieć przewagę nad tymi, którzy wzywają do przeprowadzenia reform.

Kudrin oznajmił, że reformy powinny objąć zwiększenie publicznej kontroli nad urzędnikami, podniesienie wieku emerytalnego, zmniejszenie rządowych udziałów w dużych spółkach, usprawnienie mechanizmów ściągania podatków od firm działających w szarej strefie. Jego zdaniem państwo powinno stopniowo, w ciągu nadchodzących 6-10 lat, sprzedać rządowe udziały w spółkach branży petrochemicznej. Dodał też, że Rosja mogłaby sprzedać część pakietu większościowego, jaki posiada w największym banku detalicznym Rosji - Sbierbanku. 

Po przeprowadzeniu takich reform, według Kudrina, Rosja mogłaby zwiększyć tempo wzrostu gospodarczego o 3-4 proc. w ciągu 5-6 lat, nawet przy obowiązujących sankcjach. Jego zdaniem reformy to jedyna droga do tego, aby Rosja powróciła do ponad 2-procentowego wzrostu gospodarczego. 

Bez przeprowadzenia odpowiednich zmian Rosja zauważy straty wynikające z nałożonych sankcji, gdy już będzie za późno - konstatuje Kudrin. "W ciągu najbliższych 6-7 lat możemy nie zauważyć spadku w dziedzinie wydajności i rozwoju technologicznego. W końcu jednak go zobaczymy, ponieważ inni będą się rozwijać szybciej, ale wtedy trudno będzie coś zmienić" - oznajmił. 

Kudrin zaznaczył, że ogłoszony przez Waszyngton pakiet nowych sankcji nie powinien mieć znacznego wpływu na rosyjską gospodarkę, gdyż, jak stwierdził, nie różni się on znacznie od sankcji obowiązujących obecnie.

Rozmówca agencji Reutera ocenił, że ze względu na nastroje panujące w Waszyngtonie maleje nadzieja na zniesienie amerykańskich sankcji w najbliższych latach. 

We wtorek Izba Reprezentantów przyjęła ustawę, która wprowadza nowe sankcje wobec członków rządu Rosji w odpowiedzi na próby wpłynięcia na wynik wyborów prezydenckich w USA w listopadzie 2016 r. i w niewielkim stopniu rozszerza zakres sankcji ekonomicznych wymierzonych w amerykańsko-rosyjską wymianę inwestycyjno-handlową. Przede wszystkim jednak uzależnia ewentualne zniesienie lub choćby złagodzenie sankcji od zgody Kongresu.

Ustawa, która objęła także nowe sankcje wobec Iranu i Korei Północnej, przeszła miażdżącą większością głosów: 419 do 3. Zdaniem komentatorów wskazuje to, że obie partie - a więc także Partia Republikańska (GOP) - są zgodne co do potrzeby twardej polityki wobec Rosji, dopóki nie zaprzestanie ona agresji na Ukrainie. Oznacza to także, że gdyby Trump zechciał zawetować ustawę - której wspólna wersja będzie uzgodniona przez obie izby Kongresu - weto zostanie z łatwością oddalone (do uchylenia weta potrzeba minimum 2/3 głosów). 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy