Reklama

Reklama

Książę Filip nie żyje. Mąż brytyjskiej królowej Elżbiety II zmarł w wieku 99 lat

Nie żyje książę Filip, mąż brytyjskiej królowej Elżbiety II. Zmarł w wieku 99 lat. Informację przekazał Pałac Buckingham. "Jego Królewska Wysokość odeszła spokojnie dziś rano na zamku Windsor" - poinformowano.

Reklama

"Z głębokim smutkiem Jej Wysokość Królowa ogłasza śmierć swojego ukochanego męża, Jego Królewskiej Wysokości Księcia Filipa, księcia Edynburga" - napisał Pałac Buckingham w oświadczeniu.

Reklama

"Jego Królewska Wysokość odeszła spokojnie dziś rano na zamku Windsor. Dalsze informacje zostaną podane w odpowiednim czasie. Rodzina królewska łączy się z ludźmi na całym świecie w żałobie po jego stracie" - poinformowano.

Flagi na ważnych budynkach w całym Królestwie zostały opuszczone na znak rozpoczynającej się żałoby. Pierwsze słowa o zmarłym wygłosił premier Wielkiej Brytanii Boris Johnson.

Byli razem od 73 lat

Książę Filip był mężem królowej Elżbiety II, którą poślubił 20 listopada 1947 r. U jej boku spędził 73 lata.

Przez całe życie podróżował po świecie z brytyjską królową. Miał reputację osoby wygłaszającej brutalnie szczere opinie i dowcipne uwagi podczas odwiedzin innych krajów. 

"Jest on kimś, kto nie przyjmuje łatwo komplementów, ale po prostu jest przez te wszystkie lata moją siłą i oparciem, a ja i cała jego rodzina, oraz ten i wiele innych krajów, mamy wobec niego dług większy, niż kiedykolwiek by się spodziewał, albo kiedykolwiek się dowiemy" - powiedziała w 1997 r. Elżbieta II z okazji 50. rocznicy ich małżeństwa.

Wygnany z Grecji

Filip, książę Grecji i Danii, urodził się w 1921 r. na wyspie Korfu, jako piąte, najmłodsze dziecko i jedyny syn greckiego księcia Andrzeja. 

Grecję opuścił półtora roku później - na pokładzie brytyjskiego okrętu, w łóżeczku ze skrzyni na pomarańcze - gdy po antymonarchistycznym puczu w Grecji rodzina Andrzeja została wygnana z kraju. 

Dzieciństwo i wczesną młodość spędził kolejno w Paryżu, Londynie, Niemczech i Szkocji.

Służba dla Wielkiej Brytanii

Znany był ze swojej królewskiej służby dla Wielkiej Brytanii. W 1939 r., w wieku 18 lat, wstąpił do marynarki wojennej i służył z flotą śródziemnomorską i pacyficzną podczas II wojny światowej. W czasie wojny kontynuował służbę w brytyjskich siłach, podczas gdy jego dwóch braci, książę Christopher z Hesji i Berthold, margrabia z Badenii, walczyli po przeciwnej - niemieckiej stronie.

Książę Filip zaczął od rangi kadeta marynarki i skończył na lordzie admirale Wielkiej Brytanii. Rangę tę otrzymał 10 czerwca 2011 r. jako prezent urodzinowy od królowej. 

Filip spędził cztery miesiące na pancerniku HMS Ramillies, chroniąc konwoje australijskich sił ekspedycyjnych na Oceanie Indyjskim, a następnie krótszy okres na HMS Kent, na HMS Shropshire i w Cejlonie (obecnie Sri Lanka). Po inwazji na Grecję przez Włochy w październiku 1940 r. został przeniesiony z Oceanu Indyjskiego do Pancernika HMS Valiant w Flocie Śródziemnomorskiej.

16 lipca 1942 r. Filip został awansowany na porucznika, w październiku tego samego roku został porucznikiem HMS Wallace. W wieku 21 lat był najmłodszym porucznikiem marynarki wojennej królewskiej. Podczas inwazji na Sycylię w lipcu 1943 r. Filip ocalił swój statek HMS Wallace przed nocnym atakiem bombowym. Opracował plan wypuszczenia tratwy z płomieniami dymu, aby odwrócić uwagę bombowców. Plan został przeprowadzony z powodzeniem, pozwalając statkowi uniknąć zauważenia. Książę był obecny w Tokio Bay, gdy podpisano dokument kapitulacji japońskiej.

Wycofanie z życia publicznego

W wieku 96 lat książę Filip został dotknięty problemami zdrowotnymi, co spowodowało długie pobyty w szpitalu. W 2017 r. wycofał się z życia publicznego. 

W połowie lutego 2021 r. został przyjęty do szpitala z powodu infekcji, a następnie zabiegu kardiologicznego, z którego został wypisany dopiero po miesiącu.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy