Reklama

Reklama

Kreml: Zniewagi w telewizji Rustawi-2 są "niegodne Gruzji"

Rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiedział, że zniewagi pod adresem prezydenta Władimira Putina, są "niegodne narodu gruzińskiego", a władze Rosji uważają je za "absolutnie nie do przyjęcia". Krytyczne słowa wobec władz Federacji Rosyjskiej padły w gruzińskiej telewizji Rustawi-2.

"Jeśli chodzi o zniewagi pod adresem naszego kraju i naszego prezydenta, to uważamy je za absolutnie nie do przyjęcia i stanowczo je potępiamy" - powiedział Pieskow. Zaznaczył, że władze gruzińskie zdecydowanie potępiły zachowanie dziennikarza Rustawi-2.

Reklama

Przedstawiciel Kremla powiedział, że zachowanie dziennikarza "nie jest godne narodu gruzińskiego", niezależnie od tego, czy było ono "sprowokowane przez kogoś, kto chce jeszcze bardziej utrudnić stosunki rosyjsko gruzińskie", czy też "wynikało z absolutnego szaleństwa".

Jednocześnie Pieskow ocenił, że w ostatnich dniach w Gruzji dochodzi do kolejnego zaostrzenia "rusofobicznych napadów", które jego zdaniem są skutkiem "niechęci lub braku gotowości państwa, by przywołać do porządku" ekstremistów.

Ze swej strony MSZ Rosji oświadczyło, że uważa wystąpienie dziennikarza Rustawi-2 za "kolejną jawną prowokację radykalnych sił gruzińskich, która ma na celu destabilizację stosunków" obu państw.

Rosyjski resort poinformował w oficjalnym oświadczeniu, że oczekuje "adekwatnej reakcji" na zachowanie dziennikarza "ze strony branżowych organizacji międzynarodowych i środowiska dziennikarskiego".

"To robota Saakaszwilego"

Szef Dumy Państwowej (niższej izby parlamentu Rosji) Wiaczesław Wołodin wyraził przekonanie, że działania "radykałów" w Gruzji "są kierowane przez Departament Stanu USA i jego marionetkę - byłego prezydenta Gruzji Micheila Saakaszwilego". Wołodin oznajmił, że owe "siły radykalne" zmierzają do "destabilizacji sytuacji politycznej" w Gruzji i obalenia jej obecnych władz.

W niedzielę wieczorem w nadawanym na żywo materiale jeden z dziennikarzy Rustawi-2 Giorgi Gabunia niecenzuralnie wypowiedział się o prezydencie Rosji. Media w Rosji twierdzą, że Gabunia przez ponad minutę lżył Putina i jego rodziców, stosując rosyjski "mat", czyli wulgarne przekleństwa. Pod budynkiem Rustawi-2 doszło do protestów, stacja przerwała nadawanie.

Incydent zbiegł się z wejściem w poniedziałek w życie decyzji władz Rosji o zawieszeniu bezpośrednich połączeń lotniczych z Gruzją. W ten sposób Rosja zareagowała na protesty w Tbilisi pod koniec czerwca związane z wystąpieniem w parlamencie Gruzji rosyjskiego parlamentarzysty Siergieja Gawriłowa. Wołodin oświadczył w poniedziałek, że wydarzenia w gruzińskim parlamencie i incydent w Rustawi-2 są "ogniwami jednego łańcucha".

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje