Reklama

Reklama

Korupcja i defraudacje. Wznowiono proces premiera Izraela

Proces premiera Izraela Benjamina Netanjahu, oskarżonego o korupcję, defraudację i nadużycie zaufania, został w niedzielę wznowiony po dwumiesięcznej przerwie przed sądem w Jerozolimie. Netanjahu nie pojawił się na rozprawie, która miała głównie proceduralny charakter.

Agencja AP zwraca uwagę, że proces zostaje wznowiony w sytuacji, gdy premier Izraela spotyka się z powszechnym niezadowoleniem z powodu sposobu, w jaki jego rząd radzi sobie z kryzysem związanym z epidemią koronawirusa. Izraelczycy coraz częściej wychodzą na ulice, domagając się rezygnacji Netanjahu.

Reklama

Według izraelskich mediów sędzia zdecydował w niedzielę, że proces dowodowy rozpocznie się w styczniu 2021 r. i będzie się odbywał trzy razy w tygodniu. Według tych doniesień Netanjahu ma być obecny na każdej rozprawie.

Blisko cztery lata po wszczęciu postępowania wobec szefa rządu proces rozpoczął się 24 maja i tego samego dnia został odłożony po godzinnym przesłuchaniu podsądnego. Adwokaci Netanjahu, którego przybycie do sądu transmitowała wówczas na żywo izraelska telewizja, zażądali kilku miesięcy na przestudiowanie materiałów zebranych przez oskarżycieli.

Netanjahu zaprzecza wszystkich zarzutom, obwiniając media i przeciwników politycznych o nagonkę i "polowanie na czarownice". Według niego proces jest "próbą obalenia silnego prawicowego przywódcy". Tydzień przed rozpoczęciem procesu Netanjahu po raz piąty został zaprzysiężony na stanowisku szefa rządu.

Natanjahu jest pierwszym izraelskim premierem postawionym w stan oskarżenia podczas pełnienia urzędu.

Grozi mu do 10 lat więzienia, jeśli zostanie skazany za korupcję, i do 3 lat za defraudację i nadużycie zaufania. W Izraelu wyrok skazujący dla tak wysokiego rangą polityka nie jest nieprawdopodobny, zważywszy, że w 2015 r. poprzedni premier Ehud Olmert trafił do więzienia za korupcję, a w 2011 r. były prezydent Mosze Kacaw rozpoczął odsiadywać karę m.in. za gwałty.

Netanjahu oskarżony jest w trzech sprawach

Istnieje możliwość zakończenia procesu ugodą, chociaż na razie prawicowy premier i jego otoczenie odrzucają to rozwiązanie. Jednak biorąc pod uwagę, że 90 proc. spraw w Izraelu kończy się wyrokiem skazującym, nie można wykluczyć, że strony dojdą do porozumienia, którego celem może być usunięcie z aktu oskarżenia zarzutu korupcji.

Netanjahu oskarżony jest w trzech sprawach. Pierwsza dotyczy przeprowadzania przychylnych dla izraelskiej firmy telekomunikacyjnej Bezek i wartych ok. 500 mln dolarów zmian w prawie w zamian za pozytywne przedstawianie małżeństwa Netanjahów w należącym do Bezeku portalu informacyjnym Walla. Premier został tutaj oskarżony o korupcję, defraudację i nadużycie zaufania.

W drugiej sprawie, w związku z którą Netanjahu został oskarżony o defraudację i nadużycie zaufania, prokuratura twierdzi, że premier i jego żona Sara nielegalne przyjęli prezenty, w tym luksusowe cygara i szampany, od znajomych biznesmenów o wartości ok. 200 tys. dolarów.

Trzecia sprawa dotyczyć ma umowy między Netanjahu a Nonim Mozesem, właścicielem izraelskiego dziennika "Jediot Achronot" i portalu Ynet. W zamian za korzystne przedstawienie premiera i jego rodziny w tych tytułach Netanjahu miał oferować zmiany w prawie, które spowolniłyby rozwój konkurencyjnej gazety, "Israel Hajom". Netanjahu został w związku z tym oskarżony o defraudację i nadużycie zaufania, natomiast Mozes o oferowanie łapówki.

Według izraelskiego prawa oskarżony szef rządu musi zrezygnować z urzędu jedynie wtedy, gdy zostanie skazany, a wyrok będzie podtrzymany w procesie odwoławczym, który może ciągnąć się latami.

Wasze komentarze
No hate

Dodawanie komentarzy pod tym artykułem zostało wyłączone

Grupa Interia.pl przeciwstawia się niestosownym, nasyconym nienawiścią komentarzom, niezależnie od wyrażanych poglądów. Jeśli widzisz komentarz w innych serwisach, który jest hejtem – wyślij nam zgłoszenie.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje