Reklama

Reklama

Korea Pd.: Kim Dzong Un nie jest ciężko chory. To "fake news"

Pojawiające się w ostatnich dniach informacje o poważnej chorobie Kim Dzong Una to "fake news" - uważa jeden z najważniejszych południowokoreańskich urzędników zajmujących się Koreą Północną.

Minister do spraw zjednoczenia Kim Jeon Czul przekonuje, że na terytorium komunistycznej Północy nie zaobserwowano żadnej nadzwyczajnej aktywności, a spekulacje dotyczące sytuacji w tym kraju nazwał "infodemią".

Reklama

Spekulacje o stanie zdrowia Kim Dzong Una zaczęły narastać po tym, jak w rocznicę urodzin założyciela Korei Północnej Kim Ir Sena nie pojawił się on na uroczystościach w Pjongjangu. Amerykańska stacja CNN podała wówczas, że przywódca komunistycznej Korei przejść miał operację serca, a jego stan jest poważny. 

Południowokoreański minister Kim Jeon Czul uważa, że doniesienia mediów są nielogiczne. Podawano bowiem, że Kim Dzong Un operację serca przeszedł w centrum medycznym Hyangsan, poza Pjongjangiem. Tymczasem ośrodek ten nie jest przygotowany do wykonywania takich procedur medycznych. Wcześniej południowokoreańskie władze na podstawie informacji wywiadowczych potwierdziły jedynie, że Kim Dzong Un opuścił Pjongjang i przebywa w regionie Wonsan na wschodzie kraju. 

Zdaniem władz w Seulu jego nieobecność na uroczystościach rocznicowych związana jest z ograniczaniem skali tego typu wydarzeń podczas epidemii koronawirusa. Korea Północna utrzymuje, że kraj jest wolny od patogenu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje