Reklama

Reklama

Kolumbia: Rozbił się śmigłowiec. Zginęło 15 policjantów

Piętnastu policjantów zginęło we wtorek w katastrofie śmigłowca Black Hawk, który rozbił się w dżungli w niespokojnym północno-zachodnim regionie Kolumbii - poinformowała kolumbijska policja. Dwóch pozostałych funkcjonariuszy jest w stanie krytycznym.

Jak podała policja, śmigłowiec brał udział w misji ścigającej Dairo Otoniela Usagę, przywódcę najbardziej brutalnego w Kolumbii gangu przemytników narkotyków.

Od lutego br. kolumbijskie władze przy wsparciu amerykańskiej agencji do walki z narkotykami DEA (Drug Enforcement Administration) zintensyfikowały poszukiwania Usagi, za schwytanie którego władze USA zaoferowały 5 mln dolarów nagrody.

Śmigłowiec roztrzaskał się w rejonie, który uważany jest za bastion klanu Usaga, a także kryjówka lewicowych rebeliantów. Według wstępnych ustaleń najpewniej to mechaniczna usterka była przyczyną katastrofy.

Reklama

W piątek 11 żołnierzy zginęło w katastrofie wojskowego samolotu transportowego typu CASA 235 w północno-wschodniej Kolumbii. Podczas lotu piloci zgłaszali problemy z silnikiem. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje