Reklama

Reklama

Kolejny żołnierz uciekł z Korei Północnej. Padły strzały

Północnokoreański żołnierz uciekł do Korei Południowej - poinformował w czwartek rzecznik resortu obrony tego kraju. Południowokoreańscy żołnierze oddali ok. 20 strzałów ostrzegawczych, gdy do granicy zbliżyli się ścigający uciekiniera żołnierze z Północy.

Żołnierz przedostał się do Korei Południowej w czwartek rano czasu lokalnego, przekraczając linię demarkacyjną - granicę między dwiema Koreami - w gęstej mgle.

Reklama

To kolejna taka ucieczka w ostatnich tygodniach. W listopadzie północnokoreański żołnierz, postrzelony przez kolegów podczas ucieczki przez linię demarkacyjną w Panmundżomie, dostał się do Korei Południowej. Według sił wojskowych Korei Południowej, żołnierz najpierw jechał wojskowym dżipem, ale musiał go porzucić, ponieważ urwało się koło. Kontynuował ucieczkę pieszo. Gdy został ranny, schronił się za południowokoreańskim obiektem na tzw. Wspólnym Obszarze Bezpieczeństwa, w strefie zdemilitaryzowanej między obu Koreami. Stamtąd zabrali go żołnierze południowokoreańscy i amerykańscy. W sumie żołnierze północnokoreańscy oddali do niego ok. 40 strzałów i został raniony pięciokrotnie.

Od czasu zakończenia wojny koreańskiej (1950-1953) około 30 tys. osób uciekło z Korei Północnej do Korei Południowej, ale ucieczki przez silnie strzeżoną linię demarkacyjną należą do rzadkości. Najwięcej uciekinierów wydostało się z Korei Północnej przez Chiny.

Państwa koreańskie pozostają w stanie wojny, gdyż konflikt zbrojny między nimi zakończył się rozejmem, a układu pokojowego nie podpisano.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne