Reklama

Reklama

Kolejne referendum? Chcą zostać w Unii Europejskiej

​Premier rządu w Edynburgu, Nicola Sturgeon zapowiedziała, że w przyszłym tygodniu rozpocznie konsultacje w sprawie nowego referendum niepodległościowego. Jak powiedziała w Glasgow na dorocznej konferencji Szkockiej Partii Narodowej, jest zdeterminowana, by dać Szkocji szansę ponownego rozważenia kwestii niepodległości - i to zanim Zjednoczone Królestwo opuści Unie Europejską, jeśli będzie to konieczne dla ochrony interesów naszego kraju.

Dwa lata temu 55 procent Szkotów zagłosowało przeciw niepodległości. Przeważyły kwestie finansowe - spadające dochody z ropy pod Morzem Północnym i konieczność zasilania budżetu Szkocji z kasy angielskiej. Ale dodatkowym argumentem była obawa, że odrywając się od Wielkiej Brytanii Szkocja znajdzie się poza Unią Europejską. 

Teraz sytuacja się odwróciła. W czerwcu większość Szkotów, w przeciwieństwie do Anglików i Walijczyków, głosowała za pozostaniem w Unii Europejskiej. I choć nastroje niepodległościowe specjalnie nie wzrosły, szkoccy nacjonaliści uznali, że obawy przed Brexitem mogą zagrać na ich korzyść. 

Reklama

Nowe referendum niepodległościowe - tak jak 2 lata temu - będzie jednak zapewne wymagać zgody parlamentu w Londynie, a na to trudno liczyć tak szybko po poprzednim. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy