Reklama

Reklama

Kolejna zagraniczna wizyta Czaputowicza

W poniedziałek szef MSZ Jacek Czaputowicz udaje się z roboczą wizytą do Macedonii - poinformowało PAP biuro prasowe resortu dyplomacji. Wizyta - jak podkreśla MSZ - to wyraz uznania osiągnięć Macedonii w dążeniu do otwarcia negocjacji akcesyjnych z UE oraz poparcia dla jej członkostwa w NATO.

Według informacji przekazanych przez resort spraw zagranicznych, Czaputowicz spotka się w Skopje z szefem macedońskiej dyplomacji Nikołą Dimitrowem oraz zostanie przyjęty przez premiera Zorana Zaewa. Planowany jest także udział szefa polskiego MSZ w ceremonii upamiętnienia 75. rocznicy deportacji macedońskich Żydów do niemieckiego obozu zagłady w Treblince.

Reklama

"Wizyta jest potwierdzeniem woli Polski do rozwijania bardzo dobrych stosunków polsko-macedońskich, zarówno w dziedzinach gospodarki i obronności, jak i kultury oraz edukacji. Stanowi też wyraz uznania osiągnięć Republiki Macedonii w dążeniu do otwarcia negocjacji akcesyjnych z Unią Europejską oraz poparcia dla jej członkostwa w NATO" - zaznaczono w komunikacie MSZ.

Ministrowie spraw zagranicznych: Polski i Macedonii, mają ponadto wspólnie zainaugurować siódmą edycję Konferencji Skopijskiej, która - jak podaje MSZ - stanowi kontynuację działań polskiego MSZ na rzecz wsparcia starań Republiki Macedonii o członkostwo w Unii Europejskiej. Konferencji towarzyszyć ma dyskusja panelowa z udziałem przedstawicieli think tanków.

"Polska, dzieląc się doświadczeniami z okresu przedakcesyjnego, przyczynia się do wzmocnienia zdolności administracyjnych macedońskich instytucji oraz ich efektywności w adaptacji unijnych standardów" - podkreślił resort dyplomacji. Jak dodano, poszerzenie formatu o spotkanie organizacji pozarządowych, sprzyjać będzie "pogłębieniu dyskusji i uwzględnieniu ich oczekiwań wobec procesu akcesyjnego".

Wizyta Czaputowicza w Macedonii odbędzie się w kontekście rozmów na temat zmiany nazwy tego kraju, prowadzonych z rządem w Atenach.

W lutym premier Zaew zapowiedział, że jego kraj jest gotów dodać geograficzne określenie do swojej nazwy, aby zażegnać wieloletni spór z Grecją, co zwiększy szanse Skopje na wstąpienie do UE i NATO. Szef macedońskiego rządu oświadczył, że może się zgodzić na dodanie do nazwy Macedonia przymiotnika np. "górna" czy "północna". Zaznaczył jednak, że nowe określenie kraju musi "szanować godność Macedończyków".

Na początku marca przeciwko ewentualnemu porozumieniu z Atenami protestowało w Skopje kilka tysięcy osób. Protesty Macedończyków odbyły się również m.in. w Waszyngtonie i Sydney, gdzie spalono grecką flagę oraz zdjęcie Zaewa.

Od momentu odzyskania niepodległości przez Macedonię w 1991 roku, Grecja toczy z władzami w Skopje spór o nazwę tego państwa. Na forum UE przeforsowała dla niego oficjalną nazwę: "Była Jugosłowiańska Republika Macedonii" (akronim angielski - FYROM).

Zdaniem władz Grecji, używanie nazwy Macedonia kryje w sobie możliwość wystąpienia z roszczeniami terytorialnymi wobec greckiej prowincji Macedonia. Z tego powodu Ateny od lat blokują wysiłki Skopje, by wstąpić do NATO i UE. 

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne