Reklama

Reklama

Kim Dzong Un - szaleniec czy geniusz?

Kim Dzong Un wkracza w 2017 rok z dwoma złowieszczymi "asami w rękawie" - testami broni nuklearnej i niepewnością reszty świata, czy ma zamiar tej broni użyć. Szaleniec czy geniusz - zastanawiają się eksperci cytowani w materiale CNN.

Korea Północna przeprowadziła w mijającym roku dwa testy broni jądrowej - w styczniu i we wrześniu. Jeśli do tego doliczymy testy rakietowe - zarówno z lądu, jak i morza - to świat może mieć mnóstwo powodów do zmartwień.

Reklama

Admirał Harry Harris, szef USPACOM (United States Pacific Command - red.), zaznacza, że łączenie głowic nuklearnych z rakietami balistycznymi, czym Korea Północna, za pośrednictwem Koreańskiej Centralnej Agencji Prasowej chwaliła się w marcu, jest receptą na katastrofę.

Dowiedzieliśmy się wówczas, że Korea Północna zminiaturyzowała głowice jądrowe właśnie w celu wyposażenia międzykontynentalnych pocisków balistycznych. A wcześniej, w styczniu, Pjongjang poinformował, że dokonał udanego testu zminiaturyzowanej bomby wodorowej, potężniejszej od trzech testowanych w poprzednich latach ładunków.

Bruce Bennet, starszy analityk w zakresie obronności w amerykańskim think tanku Rand Corporation, uważa, że "Kim Dzong Un może być odbierany jako najbardziej niebezpieczny człowiek na świecie".

Z kolei były minister spraw zagranicznych Korei Północnej Ko nazwał Kim Dzong Una "ostrożnym i kalkulującym".

Czy Kim Dzong Un jest zatem niestabilnym emocjonalnie szaleńcem czy chłodno kalkulującym geniuszem? Eksperci zgadzają się, że wizerunek medialny Kima, ograniczający się często do pokazywania go jako właśnie niestabilnego szaleńca, odbiega od stanu faktycznego.

Więcej na ten temat w obszernym materiale CNN.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy