Reklama

Reklama

Kerry apeluje do prezydentów Armenii i Azerbejdżanu o unikanie napięć

Amerykański sekretarz stanu John Kerry odbył w czwartek dwie oddzielne rozmowy telefoniczne z prezydentami Armenii i Azerbejdżanu: Serżem Sarkisjanem oraz Ilhamem Alijewem, w których zaapelował o unikanie jakichkolwiek nowych zadrażnień - informuje Biały Dom.

Amerykański minister spraw zagranicznych odnotował z uznaniem, że porozumienie o zawieszeniu działań wojennych w Górskim Karabachu "jest przestrzegane w ostatnich tygodniach".

Reklama

Zwrócił się do swych rozmówców, aby wypełnili zobowiązania wynikające z ustaleń podjętych 20 czerwca w Petersburgu oraz 16 maja w Wiedniu, które stworzyły grunt dla porozumienia pokojowego.

Do wzrostu napięć w strefie karabachskiego konfliktu doszło w kwietniu. Region stał się sceną starć zbrojnych, które toczyły się wzdłuż zaminowanego pasa ziemi oddzielającego od 1994 roku siły wspierane przez Armenię od oddziałów azerbejdżańskich. Zginęło ponad 60 osób. Cztery dni później ogłoszono rozejm wynegocjowany przy aktywnym udziale dyplomacji rosyjskiej.

Konflikt zbrojny o Górski Karabach - ormiańską enklawę na terytorium Azerbejdżanu - wybuchł w 1988 roku, u schyłku ZSRR. Starcia przerodziły się w wojnę między już niepodległymi Armenią a Azerbejdżanem. Wojna pochłonęła 30 tys. ofiar śmiertelnych. W 1994 roku podpisano zawieszenie broni. Nieuznawana przez świat, związana z Armenią enklawa, formalnie wciąż pozostaje częścią Azerbejdżanu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje