Reklama

Reklama

KEP: Polski misjonarz, uprowadzony w RŚA, został uwolniony

Polski misjonarz ks. Mateusz Dziedzic, uprowadzony w Republice Środkowoafrykańskiej, został uwolniony - poinformował rzecznik Konferencji Episkopatu Polski ks. Józef Kloch.

Ksiądz Mateusz Dziedzic z diecezji tarnowskiej został porwany w nocy 13 października w Baboua (Republika Środkowoafrykańska) przez uzbrojonych rebeliantów w celu wymiany za ich uwięzionego przywódcę, osadzonego w więzieniu w Kamerunie.

Reklama

- Wiemy, że jego stan po prawie dwóch miesiącach pobytu w niewoli nie jest lekki, ale czuje się dobrze. Nie ma zagrożenia dla życia - poinformował podczas konferencji rzecznik MSZ Marcin Wojciechowski.

- To uwolnienie było możliwe dzięki kompleksowym działaniom dyplomatycznym - dodał.

Przypomniał, że Grzegorz Schetyna powołał specjalny międzyresortowy zespół, który zajmował się sprawą uprowadzenia misjonarza.

- W tej chwili ksiądz zmierza do stolicy Demokratycznej Republiki Konga, gdzie - mam nadzieję - przenocuje bezpiecznie, a następnie zostanie przejęty przez polskiego konsula - mówił.

- Wierzę, że niebawem wróci do kraju i będziemy mogli go przywitać na polskiej ziemi - dodał.

Wojciechowski poinformował również, że dzisiaj doszło do rozmowy prezydenta Demokratycznej Republiki Konga z prezydentem Bronisławem Komorowskim. Polska strona została poinformowana o działaniach podjętych na rzecz uwolnienia misjonarza.

W akcję były zaangażowane państwa regionu, a także partnerzy międzynarodowi. - Dziękuję wszystkim, którzy się przyczynili do tego szczęśliwego finału - mówił rzecznik MSZ.

Przypomniał, że wciąż obowiązuje ostrzeżenie przed wyjazdami do Republiki Środkowoafrykańskiej.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy