Reklama

Reklama

KE zajmie się polskim projektem dotyczącym dyscyplinowania sędziów. Europosłowie komentują

"Zapowiedziana analiza projektu PiS w sprawie sędziów to wykonywanie przez Komisję Europejską jej obowiązków" - uważa europoseł Platformy Obywatelskiej Andrzej Halicki. PiS nie boi się oceny, bo - jak podkreśla eurodeputowany tego ugrupowania Joachim Brudziński - propozycja jest zgodna z prawem Unii Europejskiej.

Komisja Europejska zapowiedziała w poniedziałek, że będzie analizować projekt PiS dotyczący odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów pod kątem jego zgodności z unijnymi regułami w sprawie niezależności w wymiarze sprawiedliwości.

Brudziński: Podchodzimy do tego spokojnie

Reklama

"Podchodzimy do tego spokojnie. Komisja bada, a my mamy świadomość, że traktaty i prawo europejskie jest po naszej stronie" - powiedział Joachim Brudziński, który zasiada w komisji wolności obywatelskich (LIBE) PE.

Jak zaznaczył, ugrupowanie, które reprezentuje, przestrzega prawa europejskiego, ale działa ono w dwie strony, nie tylko wobec państw członkowskich, ale też wobec instytucji unijnych.

"Jesteśmy lojalnym członkiem Wspólnoty Europejskiej i mamy pełną świadomość tego, że w ramach tej naszej lojalności i obecności w UE, musimy być często poddawani tej, chciałby się powiedzieć, nadmiernej czułości ze strony Komisji czy też niektórych komisarzy" - podkreślił Brudziński.

Dodał, że to, iż Polska, jest lojalnym członkiem Wspólnoty Europejskiej, w niczym nie odbiera jej "podmiotowości narodowej i świadomości wynikającej z traktatów UE, że państwa członkowskie mają pełną autonomię w regulacjach prawnych dotyczących wymiaru sprawiedliwości".

Halicki: Nic dziwnego, że KE ten projekt analizuje

Inaczej sprawę widzi szef delegacji PO w PE Andrzej Halicki, którego zdaniem działanie Komisji jest podyktowane tym, że problem praworządności w Polsce nie znika. "Praktycznie codziennie coś się dzieje w tej sprawie. Ponieważ projekt, który wpłynął do Sejmu, jest bardzo radykalny i - co oczywiste - narusza Traktat o funkcjonowaniu UE, bo wszyscy polscy sędziowie są także sędziami europejskimi, to nic dziwnego, że KE ten projekt analizuje" - powiedział polityk Platformy.

Halicki, który również zasiada w komisji wolności obywatelskich, zapowiedział, że zapyta jeszcze na poniedziałkowym, wieczornym posiedzeniu, jaki plan działania w tej sprawie ma komisarz ds. sprawiedliwości Didier Reynders. "Tu nie trzeba apelować o żadne działanie. To w pewnym sensie obowiązki Komisji" - zaznaczył eurodeputowany PO.

Projekt PiS

Projekt PiS przewiduje m.in. wprowadzenie odpowiedzialności dyscyplinarnej sędziów za działania lub zaniechania mogące uniemożliwić lub istotnie utrudnić funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości, a także za działania kwestionujące skuteczność powołania sędziego oraz za działania o charakterze politycznym.

To odpowiedź na postępowanie niektórych sędziów, którzy pytają, czy można uznać za należycie obsadzony sąd, jeśli orzekający sędzia został wyłoniony przez nową Krajową Radę Sądownictwa. 

Rząd przekonuje, że takie kwestionowanie jednych sędziów przez drugich prowadzi do anarchii.

Z Brukseli Krzysztof Strzępka

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy