Reklama

Reklama

Katastrofalna sytuacja w Portoryko po przejściu huraganu

Karaibska wyspa Portoryko została zdewastowana przez huragan Maria. Powrót do normalnego życia zajmie wiele miesięcy. Nie ma prądu, nie działają telefony i internet.

Mieszkańcom na pomoc ruszyli ratownicy ze Stanów Zjednoczonych i Wielkiej Brytanii.  

Reklama

Sytuacja w kraju jest katastrofalna. - Dochodzą do nas informacje, że od 4 do 6 miesięcy możemy nie mieć prądu - mówi mieszkanka wyspy Angel Arroyo. 

Władze podkreślają, że naprawa sieci energetycznych w niektórych przypadkach może potrwać nawet pół roku. Obecnie prąd nie dopływa do ponad trzech milionów ludzi, czyli praktycznie wszystkich mieszkańców Portoryko.  

Na północnym zachodzie wyspy uszkodzona została tama, dzięki której stworzono sztuczne jezioro zaopatrujące mieszkańców w wodę pitną. Sytuacja jest bardzo niebezpieczna. Z tego powodu nakazano ewakuację 70 tysięcy osób z tamtych terenów.  

Według ostatnich informacji na Karaibach żywioł zabił już około 30 osób, 10 jest zaginionych na Dominice. 

Maria kieruje się teraz na północ. Oko cyklonu nie przejdzie bezpośrednio nad Bahamami, ale padający deszcz częściowo zaleje tamtejsze tereny, a poziom wody na Oceanie Atlantyckim może miejscami podnieść się nawet o dwa metry.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne