Reklama

Reklama

Katastrofa statku "Bułgaria". Cztery osoby skazane

Trzy lata temu doszło na Wołdze do katastrofy statku "Bułgaria". W wypadku zginęły 122 osoby. Dziś sąd w Kazaniu skazał cztery osoby na kary długoletniego więzienia.

Dyrektorka przedsiębiorstwa armatorskiego, które dzierżawiło ten statek, została skazana na 11 lat kolonii karnej. Ponadto dwaj urzędnicy i zastępca kapitana usłyszeli wyroki do 6,5 roku kolonii karnej - poinformował rzecznik wymiaru sprawiedliwości w Kazaniu.

Rodziny ofiar protestowały na sali sądowej przeciwko zbyt łagodnym, ich zdaniem, wyrokom. Prokuratura, która domagała się surowszych kar, zapowiedziała apelację.

Reklama

"Bułgaria" zatonęła 10 lipca 2011 roku podczas burzy na sztucznym zalewie Wołgi w pobliżu Kazania, 3 km od brzegu. Do tej największej od ponad ćwierćwiecza rosyjskiej katastrofy żeglugowej przyczyniły się zarówno sztormowa pogoda, jak i zły stan techniczny liczącej 56 lat jednostki. Zdołało się uratować tylko 79 osób spośród łącznie 201 pasażerów i członków załogi.

Według Federalnej Służby ds. nadzoru w sferze transportu (Rostransnadzor), która badała katastrofę "Bułgarii", bezpośrednią przyczyną zatonięcia statku było niezamknięcie okien iluminatorów przed wypłynięciem na rzekę, w wyniku czego w czasie sztormu wdarła się przez nie woda.

Wśród innych przyczyn tragedii Rostransnadzor wymienił m.in. nieprzestrzeganie przez właściciela oraz kapitana "Bułgarii" przepisów regulujących bezpieczeństwo żeglugi, nieprofesjonalizm i niezdyscyplinowanie załogi, a także zły stan techniczny jednostki.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy