Reklama

Reklama

Katastrofa samolotu: Rozhermetyzowanie czy bomba?

W Petersburgu rozpocznie się dziś procedura identyfikacji ofiar katastrofy lotniczej nad Synajem. Nad ranem do miasta nad Newą przyleciał z Egiptu samolot, który przywiózł trumny z ciałami 144 osób.

Agencja Ria Novosti informuje, że prokuratorzy i eksperci sądowi zbadają każde z ciał i szczegółowo opiszą ich uszkodzenia. Następnie krewni ofiar będą, pod opieką psychologów, identyfikować bliskich.

Reklama

Rosyjscy specjaliści wciąż nie mają jasności co do przyczyn katastrofy. Przedstawiciele Międzypaństwowego Komitetu Lotniczego przypuszczają, że maszyna rozleciała się w powietrzu. W ich ocenie do rozerwania kadłuba doszło z powodu rozhermetyzowania na dużej wysokości.

Jest również wersja, według której podobne uszkodzenia mogła spowodować niewielka bomba eksplodująca w luku bagażowym.

Eksperci zaznaczają, że tylko szczegółowe badania szczątków maszyny pozwolą na jednoznaczne potwierdzenie, bądź wykluczenie jednej z tych wersji.

Samolot linii "Kogałymavia" rozbił się w sobotę na półwyspie Synaj. Zginęły 224 osoby.

Dowiedz się więcej na temat: katastrofa samolotu | Synaj

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje