Reklama

Reklama

Katastrofa kolejowa w Bawarii. 4 lata więzienia dla dyspozytora?

Prokuratorzy domagają się czterech lat więzienia dla dyspozytora ruchu, którzy stanął przed sądem w związku z katastrofą kolejową w Bawarii - informuje Associated Press. Mężczyzna jest oskarżony o zaniedbania, które doprowadziły do jednego z największych wypadków kolejowych w historii Niemiec.

9 lutego 2016 w pobliżu bawarskiej miejscowości Bad Aibling, na jednotorowej trasie, czołowo zderzyły się dwa pociągi podmiejskie. Do katastrofy doszło w trudno dostępnym miejscu, między rzeką Mangfall a lasem, co utrudniało służbom akcję ratunkową.

"Prokurator Juergen Branz przekazał sądowi, że oskarżony popełnił szereg błędów, m.in. krótko przed katastrofą grał w gry na swoim smartfonie" - napisała w piątek niemiecka agencja prasowa dpa.

40-letni oskarżony Michael P. przyznał podczas otwarcia rozprawy, że przez pomyłkę skierował dwa jadące z przeciwnych stron pociągi na ten sam tor. Oprócz tego, tuż przed katastrofą, przycisnął niewłaściwy sygnał ostrzegawczy - donosi Associated Press.

Wyrok w procesie zostanie ogłoszony w poniedziałek.

Reklama


Reklama

Reklama

Reklama

Reklama