Reklama

Reklama

Katastrofa Boeinga 777 - wideo

Na lotnisku w San Francisco rozbił się Boeing 777 południowokoreańskich linii lotniczych Asiana Airlines. Dwie osoby zginęły. Na pokładzie było 307 osób.

Szefowa Narodowej Agencji Bezpieczeństwa Transportu Deborah Hersman powiedziała na konferencji prasowej, że ze wstępnej analizy zapisów z tzw. czarnych skrzynek Boeinga 777 wynika, że piloci próbowali przerwać lądowanie, zwiększyć prędkość i podejść do niego jeszcze raz, ale było już za późno, bo ogon maszyny uderzył w płytę lotniska.

Reklama

Zapisy z rejestratorów lotu nie wskazują, by przed lądowaniem były jakieś problemy z samolotem.

Hersman nie chciała jednak mówić o błędzie załogi, gdyż - jak stwierdziła - w tak krótkim czasie jej zespół nie zebrał jeszcze całego materiału. Podkreśliła jednak, że samolot podchodził do lądowania z o wiele niższą prędkością niż konieczne 253 km/h. Szefowa NTSB zapowiedziała, że wkrótce przesłuchani zostaną piloci.

Stacji telewizyjna CNN, która pokazała nagranie wideo z lądowania Boeinga, zasugerowała, że maszyna leciała zbyt nisko.

FBI wykluczyło zamach jako przyczynę katastrofy maszyny.

Zobacz, jak doszło do katastrofy:

Posłuchaj relacji świadków katastrofy: 

Zobacz wrak Boeinga 777:

Zobacz dym nad lotniskiem w San Francisco:

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje