Reklama

Reklama

Kanada: Na sylwestra zabierajcie ze sobą ciepłe koce

Kanadyjczycy witają rok w kilku strefach czasowych, ze względu na rozległość kraju. W Toronto Nowy Rok będzie świętowany o szóstej rano czasu warszawskiego w piątek. We wschodniej części (Nowa Fundlandia) korki od szampana powinny strzelić półtorej godziny wcześniej, w części zachodniej (Kolumbia Brytyjska) - trzy godziny później niż w Toronto.

W Toronto rok 2010 będzie można powitać podczas wielkiego koncertu New Year's Bash przed ratuszem, organizowanego przez telewizję Citytv. W tym roku odbędzie się on po raz dwudziesty piąty. Zeszłoroczny przyciągnął 40 tys. widzów. Poza muzyką tradycyjnie odbędą się też pokazy ogni sztucznych.

Reklama

Ratusz w Toronto radzi na swoich stronach internetowych, by zabrać ciepłe koce i włożyć ciepłą bieliznę. Sylwestrowa noc nie zapowiada się na bardzo zimną - ma być plus 1 stopni C - ale wiatr sprawi, że odczuwalna temperatura ma wynosić minus trzy stopnie. Dlatego ratusz zaleca poza ciepłym ubiorem także gorącą czekoladę.

Ta ostatnia rada wynika stąd, że w Toronto nie wolno pić alkoholu w miejscach publicznych, więc wszelka rozgrzewka w płynie musi być bezalkoholowa.

Poza tym Nowy Rok zostanie powitany w Toronto w licznych restauracjach i barach. Nieco taniej wypadnie, gdy muzykę proponuje didżej, nieco drożej - jeśli gra zespół lub orkiestra. Mieszkańcy Toronto reprezentują ponad 120 narodowości, więc nie wszyscy obchodzą Nowy Rok w tym samym czasie. Polonia tradycyjnie bawi się na kilku balach, jednak - jak mówią zaprzyjaźnieni Polonusi - w tym roku ze względu na recesję ich rozmach jest mniejszy.

Właśnie recesja sprawia, że bardzo wiele osób spędzi sylwestra w domu lub u przyjaciół. Tygodnik "Eye Weekly" (informujący o wydarzeniach kulturalnych) pisze zresztą, że party w domu to najlepsze rozwiązanie - będą tylko osoby, których towarzystwo się lubi, i nikt nie zmarznie. Gazeta radzi też, by pieniądze, których się nie wydało na imprezę noworoczną w klubie, przekazać jako dotację na szczytny cel.

Niezależnie od tego, czy ktoś zdecyduje się na świętowanie Nowego Roku pod ratuszem, czy u znajomych, do domu będzie mógł wrócić bezpłatnie - metro, autobusy i tramwaje w Toronto przewiozą pasażerów bez biletu od północy do prawie czwartej nad ranem. Akcja, której celem jest bezpieczny powrót do domu, została zorganizowana po raz drugi, a sfinansowali ją sponsorzy - w tym jeden z kanadyjskich browarów.

Dowiedz się więcej na temat: nowy rok | toronto | Kanada | Polacy na Wyspach

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy