Reklama

Reklama

​"Jestem dumny z sankcji, panie imperatorze Trump"

Prezydent Nicolas Maduro uważa, że sankcje finansowe nałożone na niego przez USA, odzwierciedlają jedynie "desperację" i "nienawiść" Donalda Trumpa wobec władz Wenezueli .

"Jestem dumny z tych sankcji, panie imperatorze Trump (...) Nie przyjmuję rozkazów z imperium" - powiedział w poniedziałek Maduro, kilka godzin po tym, jak USA ogłosiły nałożenie na niego sankcji finansowych.

Reklama

W reakcji na niedzielne wybory do Konstytuanty i "podważanie demokracji w Wenezueli" ministerstwo skarbu USA ogłosiło nałożenie na Maduro bezprecedensowych sankcji finansowych; jego aktywa finansowe podlegające amerykańskiej jurysdykcji zostaną zamrożone, a obywatele USA będą mieli zakaz prowadzenia jakichkolwiek interesów z prezydentem Wenezueli.

"Nielegalne wybory potwierdziły, że jest on dyktatorem, który ignoruje wolę Wenezuelczyków" - powiedział w poniedziałek sekretarz skarbu Steven Mnuchin.

"Maduro jest nie tylko złym przywódcą, jest dyktatorem" - oświadczył z kolei Herbert R. McMaster, doradca prezydenta Donalda Trumpa ds. bezpieczeństwa narodowego.

Członkowie Konstytuanty, której kadencja nie została określona ustawą, będą mieli praktycznie niegraniczony czas na dokonanie zmian w prawodawstwie wenezuelskim, w tym dotyczących wyborów nowego parlamentu. Obecny, w którym ogromną większość ma opozycja, został praktycznie pozbawiony przez rząd swych prerogatyw i sterroryzowany przez bojówkarzy.

Przeciwnicy władz postrzegają głosowanie jako próbę pełnego zawłaszczenia władzy przez prezydenta Maduro. Jego obecny mandat wygasa w 2019 roku.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje