Reklama

Reklama

Jemen: W nalocie sił koalicji zginęło 9 kobiet i dziecko

Samoloty koalicji pod wodzą Arabii Saudyjskiej zaatakowały dom przywódcy plemiennego na północ od stolicy Jemenu, Sany, gdzie zgromadzili się żałobnicy - poinformowali w czwartek mieszkańcy. Zginęło dziewięć kobiet i dziecko; kilkadziesiąt osób jest rannych.

Siły arabskiej koalicji badają doniesienia o ofiarach cywilnych. Jak dodano w komunikacie, w ostatnich dniach w okolicy dochodziło do walk między jemeńskimi siłami zbrojnymi a rebeliantami z ruchu Huti.

Celem ataku koalicji był dom Mohammeda al-Nakaja, lokalnego przywódcy plemiennego, związanego z szyickimi rebeliantami Huti, w miejscowości Ashira. Do nalotu doszło w nocy ze środy na czwartek - poinformowali agencję Reutera okoliczni mieszkańcy. W domu tym zebrali się żałobnicy, żeby złożyć kondolencje po śmierci jednej z kobiet.

Reklama

"Ludzie usłyszeli dźwięk nadlatujących samolotów i zaczęli uciekać z domu, ale bomby uderzyły bezpośrednio w budynek. Zawalił się dach" - mówił jeden z mieszkańców Ashiry, znajdującej się na północ od Sany, która kontrolowana jest przez Hutich.

Tymczasem sekretarz stanu USA Rex Tillerson oświadczył w czwartek, ze jego kraj popiera wysiłki ONZ na rzecz rozwiązania kryzysu w Jemenie. Szef amerykańskiej dyplomacji zaapelował również o pomoc humanitarną dla Jemenu ze strony państw Zatoki Perskiej.

Mimo wielokrotnych sesji negocjacji pokojowych dotychczas konfliktu w Jemenie nie udało się rozwiązać.

Jemen pogrążony jest w chaosie od 2011 roku, kiedy to społeczna rewolta położyła kres wieloletnim dyktatorskim rządom prezydenta Alego Abd Allaha Salaha. Tylko południowa część kraju wraz z Adenem podlega rządowi prezydenta Abd ar-Raba Mansura al-Hadiego. Jednak jego władza jest w znacznej mierze iluzoryczna, co wykorzystują aktywne na południu i częściowo wschodzie kraju dżihadystyczne Państwo Islamskie (IS) i Al-Kaida.

Konflikt nasilił się, gdy w marcu 2015 roku interwencję w Jemenie rozpoczęła Arabia Saudyjska, by zwalczać wspieranych przez Iran szyickich rebeliantów Huti, kontrolujących Sanę oraz rozległe terytoria na północy i zachodzie kraju. Saudyjczycy chcą, by władzę w kraju całkowicie przejął Hadi, ale koalicja była krytykowana przez wspólnotę międzynarodową, m.in. przez ONZ, według której siły koalicji są odpowiedzialne za śmierć ponad połowy cywilnych ofiar konfliktu.

Według danych Światowej Organizacji Zdrowia (WHO) od marca 2015 roku w wojnie domowej w Jemenie zginęło ponad 7,4 tys. ludzi, a ponad 40 tys. odniosło rany. Jednak najnowsze statystyki ONZ wskazują, że w konflikcie tym śmierć poniosło już 10 tys. cywilów.

Dowiedz się więcej na temat: Jemen

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne

Rekomendacje