Reklama

Reklama

Izrael zaanektuje część terenów palestyńskich?

Izraelski premier Benjamin Netanjahu oświadczył we wtorek, że jeśli wygra przyszłotygodniowe wybory parlamentarne, ogłosi aneksję Doliny Jordanu, która jest częścią Zachodniego Brzegu, terenów palestyńskich administrowanych przez Izrael.

"Ogłaszam dziś, że po ustanowieniu nowego rządu, mam zamiar zastosować suwerenność Izraela w Dolinie Jordanu i na terenach na północ od Morza Martwego" - powiedział Netanjahu w przemówieniu telewizyjnym.

Reklama

Izraelski premier wyjaśnił, że zamierza włączyć do Izraela wszystkie osiedla żydowskie na całym Zachodnim Brzegu Jordanu, ale zrobi to dopiero po ogłoszeniu przez Stany Zjednoczone planu pokojowego dla Bliskiego Wschodu i konsultacji z prezydentem USA Donaldem Trumpem.

Premier Autonomii Palestyńskiej Mohammed Sztajeh w reakcji na słowa Netanjahu oświadczył, że "przywódca Izraela jest głównym niszczycielem procesu pokojowego".

Dolina Jordanu rozciąga się od Morza Martwego na południu do izraelskiego miasta Bet Szean na północy. Stanowi ok. 30 procent terenów Zachodniego Brzegu Jordanu. 

"Rażąca kradzież ziemi"

Władze Autonomii Palestyńskiej z oburzeniem zareagowały na słowa Netanjahu. Członkini Komitetu Wykonawczego Organizacji Wyzwolenia Palestyny Hanan Aszrawi powiedziała, że aneksja "zrujnuje wszelką szansę na pokój". "

"To byłoby rażące naruszenie prawa międzynarodowego, rażąca kradzież ziemi, czystki etniczne. To zniszczy nie tylko szansę na doprowadzenie do dwupaństwowości, ale także pogrzebie szanse na pokój" - powiedziała Aszrawi, cytowana przez agencję AFP.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy