Reklama

Reklama

Izrael: Premier sprzeciwia się ściganiu izraelskich żołnierzy przez MTK

- Nie pozwolimy, aby żołnierze i oficerowie izraelskiej armii byli ciągani przed Trybunał w Hadze - mówił premier Izraela Benjamin Netanjahu, uprzedzając tym samym, że jego kraj sprzeciwia się ściganiu swoich żołnierzy przez Międzynarodowy Trybunał Karny (MTK), do którego chcą przystąpić Palestyńczycy.

- Ci, którzy powinni być ścigani, to kierownictwo Autonomii Palestyńskiej, które sprzymierzyło się ze zbrodniarzami wojennymi z Hamasu. Izraelscy żołnierze kontynuują obronę Izraela z wielką odwagą i determinacją i w ten sam sposób, w jaki nas chronią, my będziemy ich chronić z odwagą i determinacją - oznajmił Netanjahu na cotygodniowym posiedzeniu rządu.

Reklama

W sobotę Izrael zareagował na przekazanie przez Palestyńczyków dokumentów związanych z przyłączeniem się do MTK - zamroził planowany na styczeń transfer 100 mln euro dla Autonomii Palestyńskiej, przeznaczonych na wypłaty uposażeń dla pracowników wszystkich szczebli palestyńskiej administracji, poczynając od rządu. Wcześniej, w środę, palestyński prezydent Mahmud Abbas podpisał Statut Rzymski, na podstawie którego powstał MTK.

Podpisanie Statutu otwiera drogę do zbadania przez MTK palestyńskich oskarżeń pod adresem Izraela o zbrodnie wojenne w Strefie Gazy.

Palestyńczycy chcą skarżyć Izrael m.in. za operację w Strefie Gazy. W trwającym od 8 lipca do 26 sierpnia konflikcie zbrojnym zginęło 2 143 Palestyńczyków, w większości cywilów, w tym ponad 500 dzieci, oraz 72 Izraelczyków, w tym sześciu cywilów. 11 tysięcy ludzi odniosło obrażenia, a 100 tysięcy budynków zostało zniszczonych, bądź uszkodzonych. Konflikt wybuchł w czerwcu po uprowadzeniu i zabójstwie trzech izraelskich nastolatków na Zachodnim Brzegu Jordanu. Izrael o zbrodnię oskarżył bojowników Hamasu i zarządził masowe aresztowania, na co Hamas zareagował nasileniem ostrzału izraelskiego terytorium.

Premier Netanjahu zwrócił się w czwartek z apelem do MTK o odrzucenie wniosku o przyjęcie Palestyńczyków. Jego zdaniem Autonomia Palestyńska nie może być uznawana za państwo, lecz jest "jednostką" powiązaną z organizacją terrorystyczną. 

Strona izraelska zagroziła palestyńskim przywódcom procesami sądowymi "za zbrodnie wojenne",  jeśli Palestyna przystąpi do MTK.

Od kilku miesięcy premier Benjamin Netanjahu i inni czołowi politycy izraelscy w licznych wypowiedziach porównują działania Hamasu w Strefie Gazy do działań Państwa Islamskiego w Iraku i Syrii, oskarżając go o "zbrodnie wojenne".

Politycy izraelscy oskarżają Hamas m.in. o wykorzystywanie ludności cywilnej jako "tarcz ludzkich" podczas ostatniej 50-dniowej ofensywy wojsk izraelskich w Strefie Gazy. Zginęło wówczas wskutek izraelskich bombardowań i ostrzału artyleryjskiego 2200 Palestyńczyków i ponad 70 Izraelczyków, niemal wyłącznie żołnierzy.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne