Reklama

Reklama

Izrael: Peres prosi Arabów o przebaczenie

Prezydent Izraela Szimon Peres podczas muzułmańskiego Święta Ofiary Id al-Adha prosił wyznawców islamu o przebaczenie za masakrę arabskiego osiedla w 1956 roku.

Izraelska straż graniczna zabiła wówczas pół setki mieszkańców osiedla, ponieważ nie zastosowali się do godziny policyjnej.

Reklama

Mieszkańcy Kafr Kasem wracali po godzinie policyjnej ustanowionej dla Arabów na terytorium Izraela i wówczas straż zaczęła do nich strzelać.

- W przeszłości doszło tu do strasznego wydarzenia i bardzo nad tym bolejemy - powiedział Peres podczas wizyty w Kafr Kasem w dniu muzułmańskiego święta - poinformował dziennik "Haarec".

- Wszyscy jesteśmy dziećmi jednego Boga, który nie pozwolił nam zabijać, uciskać i poniżać innych - dodał prezydent Izraela.

Sąd ustalił, że żołnierze otoczyli i zabili około pięćdziesięciu mieszkańców Kafr Kasem, w tym kobiety i dzieci. Wracali oni późnym wieczorem z pracy, nie wiedząc nic o godzinie policyjnej ustanowionej przez izraelskie Ministerstwo Obrony.

Żołnierze mieli rozkaz strzelania do każdego, kto naruszy to rozporządzenie, wydane w pierwszym dniu wojny na półwyspie Synaj, kiedy izraelscy Arabowie podlegali jeszcze kontroli wojska.

Dowódca pododziału został skazany przez sąd wojskowy na karę, która odpowiadałaby w walucie euro dzisiejszemu jednemu centowi, podczas gdy zwykli żołnierze otrzymali długoletnie wyroki więzienia, ale zostali amnestionowani.

Peres jest pierwszym izraelskim przywódcą, który prosił o wybaczenie tej zbrodni.

Dowiedz się więcej na temat: prezydent | żołnierze | straż | święta | Arabowie | Izrael | Szimon Peres | peres

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Dziś w Interii

Raporty specjalne