Reklama

Reklama

Irlandia: Uroczysta msza za zamordowanych Polaków

Abp. Dublina Diarmuid Martin przewodniczył w poniedziałek wieczór uroczystej mszy żałobnej koncelebrowanej za dusze tragicznie zmarłych dwóch Polaków, 27-letniego Mariusza Sz. i 26-letniego Pawła K.

Mszę odprawiono w kościele pod wezwaniem Matki Boskiej Dobrej Rady w Drimnagh, dzielnicy stolicy Irlandii Dublina, w której 23 lutego śmiertelnie raniono obu Polaków.

Reklama

- Nastrój był bardzo uroczysty i podniosły. Trudno ocenić, ile osób przyszło, ale kościół był pełen i pękał w szwach. Po nabożeństwie Irlandczycy podchodzili do nas, przekazując za naszym pośrednictwem wyrazy współczucia, nie tylko dla rodzin ofiar, ale dla całej polskiej społeczności w Irlandii - powiedziała konsul RP w Dublinie Ewa Sadowska.

Abp Martin wzywał do refleksji nad stanem społeczeństwa irlandzkiego, do przeciwdziałania nałogowi alkoholizmu i przemocy wśród młodzieży powiązanej z alkoholizmem. Obaj Polacy zmarli wkrótce po tym, jak zostali zaatakowani przez młodzieżowy gang śrubokrętem w głowę i szyję, najprawdopodobniej dlatego, że jeden z nich odmówił nastolatkom kupna alkoholu, co wywołało ostrą wymianę zdań.

Nabożeństwo zorganizowali wspólnie ks. Jarosław Maszkiewicz z polskiego duszpasterstwa w Dublinie oraz ks. Martin Cosgrave z parafii Matki Boskiej Dobrej Rady w Drimnagh. Była na nim obecna prezydent Irlandii Mary McAleese, ministrowie irlandzkiego Conor Linihan oraz Brian Lenihan, ambasador RP Tadeusz Szumowski i inni.

- W ostatnich dniach, co godzina odbieraliśmy dziesiątki e-maili i telefonów na kilka numerów konsulatu od Irlandczyków składających kondolencje. Niektórzy bardzo poruszeni - szlochali do słuchawki. Taka postawa bierze się stąd, że Polacy (jako imigranci) zostali w Irlandii dobrze przyjęci, jest ich dużo i są lubiani, dlatego Irlandczycy tak boleśnie odebrali to, że taka tragedia spotkała właśnie ich społeczność - dodaje konsul Sadowska.

Rodziny obu Polaków powróciły już do kraju. Na pomoc dla nich Irlandczycy organizowali zbiórki pieniędzy. Irlandzki coroner (lekarz, lub prawnik prowadzący dochodzenie w sprawach nienaturalnej śmierci) nie wydał jeszcze pozwolenia na sprowadzenie zwłok do Polski.

Irlandzka policja przesłuchiwała czworo nastolatków, przygotowując raport dla prokuratury, która zadecyduje o tym, czy zebrany materiał dowodowy wystarcza do skierowania sprawy do postępowania sądowego.

Dowiedz się więcej na temat: matki | Irlandia | msza święta

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje