Reklama

Reklama

Iran: Ukraiński samolot nie został trafiony rakietą

"Jedno jest pewne: ten samolot nie został uderzony przez pocisk" - powiedział w Teheranie szef irańskiego lotnictwa cywilnego, Ali Abedzadeh, odnosząc się do doniesień na temat przyczyn katastrofy ukraińskiego samolotu.

To reakcja na doniesienia Wielkiej Brytanii i Kanady, że źródła wywiadowcze obu krajów sugerują tragiczny w skutkach błąd irańskiej obrony przeciwlotniczej, która zestrzeliła maszynę.

Reklama

"Kluczowe dla nas będą informacje zawarte w czarnych skrzynkach" - oświadczył Ali Abedzadeh. Dodał, że rejestratory są w dobrym stanie i obecnie są badane, a wszelkie dotychczasowe uwagi nie mogą być traktowane jako ekspertyzy.

Samolot płonął od 60 do 70 sekund

Stanowiska zaprezentowane przez Kanadę i Wielką Brytanię pojawiły się po ujawnieniu filmu, który ma ukazywać moment uderzenia samolotu. Materiały "New York Timesa" pokazują, jak w stronę nieba porusza się obiekt, który w pewnym momencie rozbłyska, kontynuuje ruch aż do momentu, gdy słychać eksplozję. 

Ali Abedzadeh powiedział, że widział kilka filmów i potwierdził, iż samolot płonął od 60 do 70 sekund. "Ale w ten sposób nie da się naukowo potwierdzić, że coś w niego trafiło" - dodał.

Otwarcie czarnych skrzynek

Irańska agencja państwowa IRNA poinformowała, że czarne skrzynki samolotu ukraińskich linii lotniczych UIA zostaną otwarte w piątek. Według Iranu, odzyskanie informacji z tych urządzeń może potrwać od miesiąca do dwóch.

"Wolimy odczytać zapisy z czarnych skrzynek w Iranie. Jeżeli zobaczymy, że nie możemy tego zrobić, bo skrzynki są zniszczone, zwrócimy się o pomoc" - powiedział szef irańskiego Urzędu Lotnictwa Cywilnego Ali Abedzadeh.

Dodał, że Teheran może zwrócić się po pomoc do Rosji, Kanady, Francji albo Ukrainy. Iran przewiduje, że śledztwo w sprawie katastrofy może trwać rok lub dwa.

Francja weźmie udział w dochodzeniu

Francuskie biuro bezpieczeństwa lotniczego BEA przekazało w piątek, że będzie brało udział w dochodzeniu w sprawie katastrofy. "Iran poinformował nas o tym wydarzeniu, wyznaczyliśmy i akredytowaliśmy przedstawiciela do dochodzenia" - powiedział rzecznik BEA. "Na razie nie proszono nas o dalsze wsparcie" - dodał.

Wcześniej szef MSZ Francji Jean-Yves Le Drian powiedział, że Francja jest gotowa brać udział w śledztwie dotyczącym katastrofy.

Trump: Ktoś mógł popełnić błąd

W czwartek przedstawiciele władz Kanady i Wielkiej Brytanii powiedzieli, że "jest wysoce prawdopodobne", iż Iran zestrzelił ukraiński samolot pasażerski UIA, który w środę rozbił się chwilę po starcie z lotniska w Teheranie. 

Prezydent USA Donald Trump powiedział z kolei, że "ma złe przeczucie i podejrzenia" dotyczące katastrofy. "Ktoś mógł popełnić błąd" - dodał. Eksperci w USA oceniają, że samolot mógł zostać strącony.

Iran wyklucza, by przyczyną katastrofy było trafienie go pociskiem wystrzelonym przez irańską obronę przeciwlotniczą. Z kolei amerykańscy eksperci wojskowi, których anonimowe wypowiedzi cytowała w czwartek wieczorem stacja CNN, nie wykluczyli, że w maszynę wystrzelono dwa pociski ziemia-powietrze.

Katastrofa ukraińskiego samolotu

Katastrofa ukraińskiego samolotu nastąpiła zaledwie kilka godzin po zaatakowaniu przez Iran dwóch baz lotniczych w Iraku, w których stacjonują m.in. siły USA i Kanady. Ataki te były odwetem za zabicie przez USA irańskiego generała Kasema Sulejmaniego.

Boeing 737-800 miał wylądować w Kijowie w środę o godz. 8 czasu lokalnego (godz. 7 w Polsce). W katastrofie zginęło 176 osób, w tym 82 Irańczyków, 63 Kanadyjczyków, 11 Ukraińców, a także obywatele Szwecji, Afganistanu, Wielkiej Brytanii i Niemiec.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy