Reklama

Reklama

​"Iran to najbardziej niebezpieczny kraj"

Przebywający na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa szef saudyjskiego MSZ Adil ibn Ahmad ad-Dżubeir oskarżył w niedzielę Iran o przeprowadzanie licznych cyberataków, uznając to państwo za "najbardziej niebezpieczne" pod tym względem.

"Iran to najbardziej niebezpieczny kraj stojący za cyberatakami" - stwierdził Dżubeir w rozmowie ze stacją CNBC. Dodał, że "Iran jest jedynym krajem, który wielokrotnie atakował i próbował atakować" Arabię Saudyjską w cyberprzestrzeni.

Reklama

W rozmowie z Reutersem Dżubeir oskarżył z kolei Teheran o "eksport rakiet balistycznych" oraz "radykalną i agresywną" politykę w regionie. Jak przekazała brytyjska agencja, szef saudyjskiego MSZ z zadowoleniem przyjął projekt rezolucji ONZ zaproponowany przez Wielką Brytanię, Stany Zjednoczone i Francję, która potępiłaby Teheran "za dopuszczenie do tego, że irańskie rakiety balistyczne wpadły w ręce rebeliantów Huti w Jemenie".

Podczas wystąpienia na konferencji w Monachium Dżubeir stwierdził, że "problemy na Bliskim Wschodzie" rozpoczęły się od rewolucji islamskiej z 1979 roku w Iranie. Wezwał także do zaostrzenia porozumienia nuklearnego zawartego między tym państwem a światowymi mocarstwami poprzez większą liczbę inspekcji irańskich obiektów wojskowych.

Wcześniej w niedzielę umowę dotyczącą irańskiego programu nuklearnego skrytykował w Monachium izraelski premier Benjamin Netanjahu. Uznał, że ośmieliła ona Teheran do coraz większej aktywności w regionie.

W odpowiedzi na słowa izraelskiego szefa rządu irański minister spraw zagranicznych Mohammad Dżawad Zarif oświadczył, że wypowiedź Netanjahu to "urojenia". Dodał, że Izrael "prowadzi politykę agresji wobec swoich sąsiadów", oskarżając to państwo o "napadanie na Syrię i Liban".

Zawarte w 2015 roku międzynarodowe porozumienie nuklearne ma na celu ograniczenie programu nuklearnego Teheranu i przewiduje, że zrezygnuje on z dążenia do uzyskania broni atomowej w zamian za stopniowe znoszenie nałożonych na niego sankcji międzynarodowych. W ramach paktu zawartego z mocarstwami program jądrowy Iranu został poddany ścisłej kontroli Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), która twierdzi, że państwo to przestrzega zobowiązań z umowy.

Sunnicka Arabia Saudyjska i szyicki Iran od lat rywalizują o wpływy na Bliskim Wschodzie. W Jemenie koalicja pod wodzą Rijadu zwalcza wspieranych przez Iran rebeliantów Huti. Z kolei w Syrii Arabia Saudyjska popiera niektóre z grup rebelianckich próbujących obalić prezydenta Baszara el-Asada, sojusznika Teheranu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy