Reklama

Reklama

Iracka ofensywa w prowincji Kirkuk

Dziesięciu peszmergów, czyli kurdyjskich bojowników zginęło, a 27 zostało rannych w nocy z niedzieli na poniedziałek w irackim Kurdystanie w czasie walk ze sprzymierzonymi z iracką armią i wspieranymi przez Iran siłami paramilitarnymi Haszed al-Szabi. Celem irackiej ofensywy było odbicie kontrolowanej przez peszmergów prowincji Kirkuk.

Ten bilans ofiar został przekazany AFP przez przedstawiciela władz miasta Dżamdżamal (prowincja As-Sulajmanijja), który podkreślił, że obejmuje on jedynie dane ze szpitali znajdujących się w rejonie tego miasta.

Reklama

Według kurdyjskich władz kilkudziesięciu peszmergów jest zaginionych. 

W nocy z niedzieli na poniedziałek iracka armia rozpoczęła kolejny etap ofensywy w celu odbicia prowincji Kirkuk, do której prawa rości sobie autonomiczny Kurdystan. Wojsko, wraz ze sprzymierzonymi z nim milicjami, odebrało siłom kurdyjskim kontrolę nad kilkoma celami na południe od miasta Kirkuk, w tym nad kluczową w regionie bazą lotniczą K1, stacją i główną siedzibą państwowego koncernu North Gas Company, pobliską rafinerią, elektrownią i dzielnicą przemysłową Kirkuku.

Agencje piszą o uciekających z Kirkuku peszmergach i dziesiątkach tysięcy mieszkańców; kierują się oni w stronę Irbilu i As-Sulajmanijji, dwóch głównych miast Kurdystanu. Według AFP z Kirkuku uciekają całe rodziny, a na wyjeździe z miasta tworzą się korki. 

Według przytaczanych przez AFP danych w Kirkuku mieszka ok. 850 tys. osób, z których dwie trzecie to Kurdowie. Ok. 20 proc. ludności miasta stanowią Turkmeni, a 12 proc. Arabowie.

Władze centralne Iraku utraciły kontrolę nad Kirkukiem w 2014 r. na rzecz peszmergów, którzy zapobiegli dostaniu się tamtejszych pól naftowych w ręce bojowników Państwa Islamskiego (IS). W prowadzonej obecnie ofensywie chodzi - jak podkreśla rząd w Bagdadzie - o odzyskanie nadzoru nad ropociągami oraz infrastrukturą wydobywczą i transportową.

Konflikt między Bagdadem a Irbilem nasilił się po referendum z 25 września w autonomicznym Kurdystanie i na obszarach spornych. Większość uczestników referendum opowiedziała się za niepodległością Kurdystanu.

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama