Reklama

Reklama

Intelektualiści uznali Merkel za osobę niepożądaną

Ponad stu portugalskich intelektualistów i artystów uznało kanclerz Niemiec Angelę Merkel za osobę niepożądaną w ich kraju. Szefowa niemieckiego rządu ma przyjechać w najbliższy poniedziałek do Lizbony, stolicy kraju pogrążonego w głębokim kryzysie.

Sygnatariusze listu do Merkel, opublikowanego w środę w internecie, określają niemiecką kanclerz mianem "głównej orędowniczki doktryny neoliberalnej, która rujnuje Europę".

Reklama

Niemcy należą w UE do najbardziej zdecydowanych zwolenników dyscypliny budżetowej, uzależniających pomoc dla trapionych kryzysem krajów od radykalnego obniżenia deficytu.

"Ze względu na charakter Pani zapowiedzianej wizyty, a także w obliczu katastrofalnej ekonomicznej i społecznej sytuacji, w jakiej znalazła się Portugalia, podkreślamy, że nie jest Pani tutaj mile widziana" - czytamy w liście, podpisanym m.in. przez reżysera Antonio-Pedro Vasconcelosa oraz autorkę książek dla dzieci Alice Vierrę.

Centrala związkowa CGTP oraz aktywna na Facebooku grupa obywatelska "Do diabła z trojką" wezwały na poniedziałek do demonstracji przeciwko Merkel. Dwa dni po wizycie niemieckiej kanclerz odbędzie się zorganizowany przez CGTP strajk generalny przeciwko polityce oszczędności wdrażanej przez centroprawicowy rząd Pedro Passosa Coelho.

Międzynarodowi wierzyciele - tzw. trojka, czyli KE, Europejski Bank Centralny oraz Międzynarodowy Fundusz Walutowy - przyznali Portugalii w zeszłym roku pomoc w wysokości 78 mld euro. Rząd w Lizbonie zobowiązał się w zamian do obniżenia do 2014 roku deficytu budżetowego do 3 proc. PKB. Eksperci szacują, że drastyczne cięcia wydatków doprowadzą do skurczenia się w tym roku portugalskiej gospodarki o co najmniej 3 proc. Stopa bezrobocia sięgnęła rekordowego poziomu 15,9 proc.

Dowiedz się więcej na temat: pożądanie | Angela Merkel | Portugalia

Reklama

Reklama

Reklama

Reklama

Strona główna INTERIA.PL

Polecamy

Rekomendacje